Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 11.04.2005 08:55

Piątkowa sesja w Stanach zakończyła się spadkiem wartości indeksów. Za

główny powód podaje się rozkręcający się powoli sezon publikacji wyników

finansowych. Sam sezon nie byłby może takim poważnym czynnikiem, gdyby nie

fakt, że ostatnio kilka spółek podało do wiadomości, że ich wyniki mogą być

gorsze od dotychczasowych prognoz. To już wpłynęło na nastroje i

Reklama
Reklama

przeważającą chęć sprzedaży. Oczywiście w komentarzach pojawia się także

motyw zmian cen ropy. Wcześniej jej wzrost był czynnikiem budzącym obawy o

wzrost kosztów. Teraz spadek ceny tego surowca jest czynnikiem, który wpływa

na spadek wartości spółek rafineryjnych i wydobywczych. I tak źle i tak nie

dobrze.

Wśród spółek z indeksu DJIA spadały niemal wszystkie, m.in.: American

Reklama
Reklama

International Group, General Motors, Pfizer, ExxonMobil i DuPont. Jedynie

dwie z całej trzydziestki zanotowały wzrost zwyżkę: Alcoa Inc. i Home Depot.

GM po raz kolejny cierpiał po wypowiedziach analityków. Tym razem z Deutsche

Bank.

Piątkowa sesja jest już przeszłością i ewentualnie będzie miała niewielki

wpływ na początek naszych notowań. W tym tygodniu na pierwszy plan wracają

Reklama
Reklama

dane dotyczące sfery makro. Poznamy m.in. dynamikę sprzedaży detalicznej w

USA oraz tamtejszą dynamikę produkcji przemysłowej. Już jutro podana

zostanie wielkość deficytu w bilansie handlowym. Pod koniec tygodnia poznamy

marcową inflację oraz wielkość podaży pieniądza w Polsce.

W tym tygodniu można spodziewać się już znacznie większej aktywności niż w

Reklama
Reklama

ubiegłym. Tym samym zachowanie rynku i sygnały z niego płynące będą bardziej

wiarygodne. Pamiętamy, że w czwartek sesja zakończyła się spadkiem cen. To

osłabienie uprawdopodabnia rychły test poziomu dołka z drugiej połowy marca

br. Wydaje się, że wybicie z małego kanału wzrostowego, jakie miało miejsce

na wykresie indeksu Indeks.gif zostanie powtórzone przez podobny ruch na

Reklama
Reklama

kontraktach Kontrakty.gif Potencjał spadku jest ograniczony nie tylko przez

wspomniany lokalny dołek. Niewiele niżej mamy wspominane w "Weekendowej..."

dolne ograniczenie długoterminowego klina zwyżkującego. Można podejrzewać,

że popyt będzie robił wszystko, by zapobiec wybiciu dołem. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama