W przypadku dolara do złotego przełamana została krótkoterminowa linia trendu wzrostowego na poziomie 3.19, ale jednocześnie udało się niedźwiedziom ocalić opór w postaci około 2-tygodniowej linii trendu spadkowego. Na wykresie dopatrzyć się można również około 2-tygodniowej formacji diamentu (trochę zniekształconej), z którego dzisiaj doszło do wybicia dołem. Biorąc pod uwagę fakt, że ruchy po wybiciach z tych formacji są z reguły silne, spodziewać należałoby się kontynuacji wzrostu wartości złotego w krótkim terminie. Najbliższe wsparcie zlokalizowane jest przy cenie 3.1115 (dołek z 1 kwietnia). Obecnie, aby mówić o ponownym zbieraniu sił przez popyt i próbach kontynuacji trendu wzrostowego, byki musiałyby się uporać ze wspomnianą, krótkoterminową linią trendu spadkowego, która aktualnie znajduje się przy cenie 3.2020.
EUR/PLN
Od dłuższego czasu objawy zadyszki widoczne są na rynku eurozłotego. Świadczy o tym budowane prawe ramię niemal miesięcznej formacji RGR. Wsparciem jest teraz linia szyi tej formacji, która zlokalizowana jest przy cenie 4.07 i jej wyraźne przekroczenie kazałoby się spodziewać pojawienia nieco głębszej korekty ostatniego trendu wzrostowego. Nieco niżej popytu spodziewać się należy również przy cenie 4.0550, gdzie wyznaczony został dołek z 1 kwietnia. Kupujący euro powinni również stać się nieco bardziej aktywni przy poziomie dołka z 21 marca przy 4.0350, gdzie wyznaczone zostało także 50% zniesienie całego, ostatniego osłabienia złotego. Wspomniałem w zeszłym tygodniu, że rynek przez kilka ostatnich dni porusza się w lekko spadkowym kanale. Dzisiejsze umocnienie krajowej waluty doprowadziło do testu dolnego ograniczenia formacji, jednakże jej zakres (4.08 - 4.1150) jest tu nadal obowiązujący, a symptomem ponownej próby sforsowania strefy oporu przy 4.14 - 4.15 byłoby wybicie się z kanału górą.
PLN BASKET
Kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego została dziś również dynamicznie przełamana na koszyku względem złotego. Jest to już zatem nieco bardziej wyraźny sygnał wytracania możliwości popytu. Obecnie wsparcia doszukiwałbym się przy poziomie 3.60, gdzie zlokalizowane jest pierwsze, 38,2% zniesienie ostatniego trendu deprecjacji złotego. Nieco niżej popyt powinien być także widoczny przy poziomie 3.5850, gdzie zlokalizowany został dołek z 1 kwietnia. Jeśli byki chcą jeszcze zaakcentować swoją obecność, to musiałby zostać przekroczony opór przy 3.68, gdzie wyznaczone zostały zeszłotygodniowe maksima.