Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.04.2005 08:58

Wczorajsza sesja w Stanach nie wpłynie znacząco na poziom naszych notowań.

Tamtejsze indeksy nie zmieniły swoje wartości w stopniu, który mógłby

wywołać echo na innych rynkach. Kosmetyczne zmiany dobrze charakteryzują

całą sesję, na której nie działo się prawie nic. Ten spokój na rynku jest

tłumaczony przez analityków jako efekt skupienia inwestorów na rozkręcającym

Reklama
Reklama

się powoli sezonie publikacji wyników spółek. Na razie napływające

informacje nie są pocieszające. Ostrzeżenia poszczególnych spółek nie

nastrajają optymistycznie, ale jeszcze nikt nie panikuje. W tej chwili

oznaką niepokoju jest brak wzrostu, a nie poważniejszy spadek.

Wczoraj spadek o ponad 5% zanotował Ford. Po zamknięciu notowań piątkowych

spółka podała, że w 2005 roku prawdopodobnie zarobi mniej niż wcześniej

Reklama
Reklama

sądziła. Dotyczy to także prognoz dotyczących roku następnego. Ostatnio

sektor samochodowy nie ma lekkiego życia. Przypomnijmy, że wcześniej o

słabszych wynikach ostrzegał GM, co skutkowało wysypem obniżek rekomendacji.

W stosunku do Forda nie jest inaczej. Już wczoraj Standard & Poor`s obniżył

raiting dla spółki ze stabilnego na negatywny. Dostało się także spółkom

produkującym części samochodowe. Oczywiście nie tylko negatywne informacje

Reklama
Reklama

napływają na rynek. Wczoraj Procter & Gamble poinformował o podniesieniu

kwartalnej dywidendy o 12%. Spółka zyskała 1,5%. Zyskał także Boeing po

informacji o zamówieniu przez południowokoreańskie linie lotnicze 10

samolotów B-787 za kwotę 1,3 mld dolarów. Linie zachowały także opcje na

kupno 10 kolejnych maszyn.

Reklama
Reklama

Dzisiejsza sesja rozpocznie się zatem spokojnie i być może będzie taka do

samego końca. Jeśli ma się coś dziać, to po wczorajszym wzroście można

przypuszczać, że kupujący ponownie będą się próbować z poziomem oporu w

okolicy 2000 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif Czy im się uda wyjść wyżej?

Ostatnia próba miała miejsce w ubiegłym tygodniu (dwie sesje wstecz) i nic z

Reklama
Reklama

tego nie wyszło. Czy teraz nastroje zmieniły się aż tak mocno? Przyznam, że

mam wątpliwości.

Dziś dla urozmaicenia mamy w końcu publikacje danych makro. O 14:30 podana

zostanie do wiadomości wielkość deficytu w bilansie handlowym. To ostatnio

są dane o sporym znaczeniu dla rynkowych nastrojów. Do niedawna był to jeden

Reklama
Reklama

z poważniejszych problemów. Wprawdzie jest nadal, bo wartość dziury na razie

jest potężna, ale A. Greenspan już uspokajał, że tu będzie lepiej. Na razie

poprawy nie widać i się jej dziś nie oczekuje. Dane za luty mają być gorsze

od styczniowych. Na rynku są jednak spore różnice co do skali tego

pogorszenia. Oficjalnie mówi się o deficycie o wartości 59 mld dolarów, ale

są serwisy, które przytaczają wartość 63 mld dolarów. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama