Tym samym w najbliższym czasie szanse zdecydowanego pokonania tej bariery i wybicia górą z horyzontu są niewielkie. Również inne opory nie zostały zdobyte, co dodatkowo wzmacnia niezbyt dobry obraz. Udany finisz w USA stał się pretekstem dla wzrostu na otwarciu, ale po krótkiej wspinaczce doszło do osłabienia. Tuż po rozpoczęciu kasowego kurs dotarł do 1978 pkt., jednak kiedy indeks po początkowej przecenie zaczął odrabiać straty, na kontraktach też doszło do odbicia. W połowie sesji kurs przebił poranne maksimum, ale poniżej poziomu 1994 pkt. nastąpiło uspokojenie. Po kilkudziesięciu minutach popyt podjął jeszcze jedną próbę ataku, ale tym razem skończyła się ona mocniejszą reakcją niedźwiedzi. Pierwsza fala spadkowa została zatrzymana w pobliżu 1980 pkt., ale odbicie okazało się tylko korektą. W końcówce wyprzedaż przybrała wyraźnie na sile. Najpierw bez większych problemów sforsowane zostały poprzednie minima, ale na tym podaż nie poprzestała i ostatecznie kurs znalazł się też poniżej poprzedniego zamknięcia.

Sesja nie zmieniła zasadniczo sytuacji rynku, który znajduje się w konsolidacji. Pomimo to kilka przesłanek nie pozwala w najbliższym czasie na optymizm i bardziej prawdopodobna jest obecnie możliwość osłabienia. Jednym z takich sygnałów jest nieskuteczny test kilku oporów, w tym zwłaszcza strefy 1994-2002 pkt, gdzie znajduje się luka bessy z 16 marca. Bez jej zamknięcia nie ma co myśleć o wzrostach, a jak pokazały wczorajsze notowania szanse pokonania w najbliższych dniach są niewielkie. Poza tym podaż obroniła linię łączącą maksima z 28 lutego i 9 marca, czy inną linię spadków poprowadzoną przez pierwszy z powyższych wierzchołków i szczyt sprzed tygodnia. Nie udało się też na zamknięciu powrócić do krótkoterminowego kanału wzrostowego. Mało klarowny stał się układ wskaźników. Niektóre szybkie oscylatory, jak Stochastic i %R podążają w dół, ale np. CCI stara się wyhamować spadek ponad poziomem neutralnym. Także ROC obronił na razie linię równowagi lekko odbijając do góry. Znacznie gorzej zachował się z kolei MACD, który zanegował sygnał kupna powracając poniżej średniej. Po mocnej przecenie w USA dzisiejsza sesja może zacząć się spadkiem. Należy liczyć się z mocniejszymi testami wsparcia w strefie 1954-1956 pkt. nie wykluczając przebicia. W trakcie dnia sytuacja powinna się uspokoić, ale o większą poprawę będzie ciężko.