"ostatnim" zniesieniu uniemożliwiał prognozowanie mocniejszego spadku, ale
jednocześnie świadczył o słabości rynku i braku kontynuacji trendu
wzrostowego. O szybkiej kontynuacji hossy mogła być mowa gdyby rynek trend
spadkowy przerwał na "pierwszym" zniesieniu, czyli 38,2%. (2000 pkt). Jeśli
trzymać się takiej interpretacji, to teraz argumenty są po stronie
niedźwiedzi, które odreagowanie spadków nie tylko zatrzymały na linii trendu
spadkowego, nie tylko dwukrotnie wygrały na poziomie luki bessy z 15 marca,
ale szczyt tego odreagowania z ostatnich tygodni wypada dokładnie na
zniesieniu 38,2% ostatniej fali spadkowej. W takim układzie zejście na nowe
minima może być sygnałem dłuższego spadku.
Z wydarzeń politycznych warto zwrócić uwagę na głosowanie nad wnioskiem o
wyrażenie wotum nieufności wobec ministra Sochy. Choć potrzeba tylko 231
głosów (a nie 307 jak 5 maja), to wniosek raczej nie przejdzie. Premier
Marek Belka zagroził złożeniem wniosku o udzielenie wotum zaufania dla
całego rządu i posłowie trochę się boją. Ale to będzie dobry papierek
lakmusowy przed 5 maja. MP