Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.04.2005 08:59

Byki mogły mieć nadzieję, że od piątku trwał zły sen i dzisiaj rano koszmar

jakoś zniknie. Nic z tego. Za to mamy kolejny grom. Mowa o japońskim Nikkei,

który tydzień zaczyna od spadku 3,8%. Bardzo rzadko wspominam o tym

indeksie, bo i jego rola dla globalnych rynków finansowych stała się

ostatnio coraz mniejsza. Ale gdy już to robię, to znaczy, że to naprawdę

Reklama
Reklama

istotna wiadomość. Po części ten spadek to reakcja inwestorów na napięcia na

linii Chiny - Japonia, ale po części to zasługa piątkowej przeceny w USA i

to drugie właśnie może wystraszyć inwestorów na rynkach europejskich.

Zresztą straszą już same kontrakty amerykańskie spadające teraz SP-4 NQ -6

Wracając do samej sesji w USA to nie ma sensu rozpisywać się o szczegółowych

powodach spadku, szczególnie że szerszy obraz kreśliłem w Weekendowej. Za

Reklama
Reklama

powód spadku inwestorzy uznali (czytaj - pretekstem był....) wyniki IBM, po

których akcje spółki spadły 7%. Wprawdzie po raz kolejny pierwsza reakcja na

wyniki nie była tak dramatyczna, ale im dłużej trwała sesja tym inwestorzy

coraz bardziej się "nakręcali". Znowu mamy sesję, której przebieg to

systematyczny spadek. Stali czytelnicy już wiedzą, że to fatalnie świadczy o

rynku, co potwierdzała środowa i czwartkowa sesja. Dramatycznego obrazu

Reklama
Reklama

rynku dodaje jeszcze fakt, że wraz z powiększaniem rozmiarów przeceny coraz

mocniej rosną w USA obroty. W zeszłym tygodniu z każdym dniem aktywność była

coraz większa. No ale obiektywnie patrząc jest oczywiście i plus - taki

spadek powoli zaczyna nosić objawy paniki i przydałoby się odreagowanie

będące ruchem powrotnym. Ale przy takich notowaniach kontraktów

Reklama
Reklama

amerykańskich mało kto będzie dzisiaj pod to grać.

Dla przypomnienia wrzucam wykresy z Weekendowej. Dow_d.gif Nasdaq_d.gif

SP500_d.gif Dow_intra.gif Nasdaq_intra.gif Argentyna.gif Brazylia.gif

Zyskiwały za to bardzo wyraźnie obligacje (spadała rentowność

10Y_US_Rentownosc.gif ) w które inwestorzy uciekali z rynku akcji.

Reklama
Reklama

W weekend był też fajny kabaret - zwany raportem grupy G7, która spotkała

się w Waszyngtonie. Dlaczego kabaret ? Bo w ostatnim miesiącu większość

międzynarodowych instytucji ostrzegała przed spowolnieniem gospodarczym,

uzależnianiem wzrostu gospodarczego zbyt mocno tylko od Chin i USA,

ogólnoświatowym spowolnieniem, napięciami inflacyjnymi, nierównowagą

Reklama
Reklama

deficytów w USA i wszystkim co tylko możliwe. Natomiast raport

przedstawicieli 7 państw (USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch,

Japonii i Kanady) był bardzo optymistyczny. Nie zatrzymuje się na tym

temacie, a pierwsze komentarze na ten temat potwierdzają słuszność

ignorowania tego dokumentu - część komentatorów zgodnie stwierdza, że to

jest po prostu reakcja na wyprzedaż akcji na giełdach i nie ocenia

obiektywnie globalnej gospodarki bardziej pokazując szanse, a nie

zagrożenia.

Podsumowując odsyłam do Weekendowej. W takiej atmosferze dzisiaj powinniśmy

przebić marcowe dołki i rynek będzie pod presją podaży. Kontrakty.gif

Indeks.gif Przypominam jednocześnie, że są to ważne poziomy zniesienia

Zniesienie1.gif Zniesienie2.gif Powtarzając - zamknięcie tygodnia na plusach

byłoby dla mnie chyba nieco zbyt wyraźnym ignorowaniem informacji

spływających na rynek i zachowania zachodnich parkietów. Dzisiaj pierwszy

odcinek tego niedźwiedziego serialu. Najwcześniej dopiero po porażce linii

trendu na kontraktach i indeksie można mówić o uratowaniu rynku przed

przeceną. Na razie trwa korrida i to byki są w tarapatach. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama