tym
towarzystwie wyglądający Washington Mutual. To wszystko tylko te kluczowe
publikacje, a cała lista jest bardzo długa.
Z danych makro dzisiaj dwie ważne dla nas publikacje. Pierwsza w USA o
14:30, druga w Polsce o 16:00. W Stanach dostaniemy dane PPI, czyli inflacja
cen producentów. Ostatnio inflacja jest w centrum zainteresowania, gdyż jej
poziom oczywiście najmocniej determinuje decyzję Fed i wydźwięk podawanego
komunikatu. Nie trzeba tłumaczyć, jak istotne jest to dla rynku akcji. Na
ostatnich sesjach wyraźnie zainteresowanie przesunęło się w stronę wyników
spółek, ale gdy ten efekt ustąpi, inwestorzy wrócą właśnie do danych makro.
Tak więc pomimo, że dzisiejsza publikacja aż tak mocno rynkami teraz nie
ruszy (może dopiero jutro, gdy dojdzie do tego też CPI), to należy ją
uważnie śledzić. Analitycy oczekują, że PPI w marcu wzrośnie aż +0,6% po
0,4% w lutym, a wartość bazowa (bez cen żywności i energii) core PPI
wzrośnie +0,2% po 0,1% w lutym. Tej publikacji towarzyszyć też będą dane o
rynku nieruchomości (pozwolenia i liczba rozpoczętych budów), ale w obliczu
inflacji nikt się tym nie będzie emocjonować.
U nas o 16:00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej i ceny produkcji
sprzedanej. Choć to bardzo ważne dane, w tym miesiącu wyczekiwane są z nieco
mniejszym zainteresowanie. Te dane nie będą bowiem w tym miesiącu tak
znaczące dla przyszłotygodniowej decyzji RPP (inflacja nie zaskoczyła, a
polityka/5 maja umożliwia dowolną decyzję) Po drugie odczyt wskaźnika
zdeterminowany będzie "efektem bazy". W marcu zeszłego roku produkcja
pzestraszył się niższej
aktywności w świątecznym okresie i efektu bazy, a najwyższa PKO BP wzrost
0,5%. który optymizm opiera na dynamice eksportu. Warto od razu zauważyć, że
równie negatywny odczyt będziemy mieli w przyszłym miesiącu. Po części z
tych samych powodów, a po części ze względu na tygodniową żałobę narodową,
która wyraźnie wpłynęła na aktywność firm. ceny produkcji sprzedanej r/r
prognozowane są na 2,1-2,2%. Najniższa prognoza 1,8% najwyższa 2,9% !
(Pekao). Im niższa wartość tym większa presja na obniżkę stóp. Oczywiście na
te dane, ze względu na porę publikacji, reagować będziemy tak naprawdę
dopiero jutro (jeśli rynek walutowy dziś cokolwiek zrobi po tej publikacji).
Z danych należy jeszcze wspomnieć o publikacji niemieckiego indeksu ZEW o
11:00, choć tutaj nie spodziewałbym się jakiejś poważniejszej reakcji nawet
przy niespodziance. Nie to teraz ustala nastroje na rynkach.
Podsumowując - zatrzymanie spadków w USA i spore plusy na amerykańskich
kontraktach pozwolą rynkom Eurolandu zacząć na plusach. Pierwszym oporem do
pokonania jest wczorajsza luka bessy. Już tutaj powinna ustawić się
mocniejsza podaż i najwcześniej po przejściu tego oporu na wyraźnie
większych obrotach można przebąkiwać o możliwości odwrócenia trendu, co
technicznie potwierdziłoby dopiero przejscie linii trendu spadkowego
Kontrakty.gif Indeks.gif To na razie jednak tylko (zbyt optymistyczny)
scenariusz, bo ostatnie zachowanie rynku daje wyraźną przewagę
niedźwiedziom. Spadać bez przerwy nie można, więc w prawdopodobnym
odreagowaniu nie będzie nic niepokojącego dla trwałości trendu, szczególnie
gdyby kłopot był już z wczorajszą luką bessy, a wzrost odbył się na
mniejszym obrocie. MP