Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.04.2005 08:59

Nie można bez przerwy spadać trzycyfrowymi przecenami. Rynek złapał chwilę

oddechu i optymista powie, że szukamy dna i rozpoczyna się odreagowanie, a

pesymista, że takie jedynie zatrzymanie nie pozwala jeszcze szukać dna. Mi

bliżej do tego drugiego stwierdzenia. Przekonuje do tego choćby reakcja na

wyniki koncernu 3M, które przed sesją nie były tak źle przyjęte (razem z

Reklama
Reklama

Bank of America), a potem nad dobrym zyskiem i prognozami górę wzięły niższe

od oczekiwanych przychody spółki co szybko przeceniło. Taka reakcja miała

miejsce na większości spółek ostatnio publikujących wyniki. Zawsze było

jakieś "ale" które uzasadniałoby przecenę. Inwestorzy zupełnie ignorowali

wszystkie dobre wiadomości i koncentrowali się tylko na tym "ale". Takie

zachowanie nie zachęca do inwestowania w akcje na dłużej niż 1-2 sesyjne

Reklama
Reklama

odreagowanie.

Takie odreagowanie zapowiada się właśnie dzisiaj, a bezpośrednim jego

sprawcą jest Texas Instruments, który przy zysku 24 centy przekroczył

oczekiwania analityków o 1 cent. Przychody zgodne z prognozami, a prognoza

na kolejny kwartał wobec oczekiwanego 0,26 podniesiona została do 0,25-0,29.

Akcje w handlu posesyjnym rosły ponad 5%. Ale dwie uwagi i przestrogi. Po

Reklama
Reklama

sesji była to dopiero 10-ta spółka pod względem obrotów. Nie zdominowała

rynku, choć nastroje wyraźnie poprawiła (teraz kontrakty NQ +8 SP +3). No i

po drugie - to jednej spółce ciężko będzie ustawić nastroje całego rynku i

nie jest to z reguły trwały ruch. Może dać to impuls do odreagowania, ale

potem wrócą stare problemy. Do tego należy pamiętać, że zaraz mamy kolejną

Reklama
Reklama

lawinę wyników, równie ważnych, więc to nie Texas Instruments będzie tylko

decydować o zachowaniu USA.

Przed sesją poznamy wyniki General Motors, Johnson & Johnson, Lucent,

Manpower, Merrill

Lynch , Pfizer, Wells Fargo. W połączeniu z opisanymi niżej danymi makro

Reklama
Reklama

można powiedzieć, że wynik sesji rozstrzygnięty może zostać jeszcze przed

jej

rozpoczęciem. Z kolei

po sesji poznamy arcyważną publikację Intel`a (to ustawi Euroland na jutro

!), Yahoo! (wykrzyknik nie mój - to nazwa), Juniper Networks, czy blado w

Reklama
Reklama

tym

towarzystwie wyglądający Washington Mutual. To wszystko tylko te kluczowe

publikacje, a cała lista jest bardzo długa.

Z danych makro dzisiaj dwie ważne dla nas publikacje. Pierwsza w USA o

14:30, druga w Polsce o 16:00. W Stanach dostaniemy dane PPI, czyli inflacja

cen producentów. Ostatnio inflacja jest w centrum zainteresowania, gdyż jej

poziom oczywiście najmocniej determinuje decyzję Fed i wydźwięk podawanego

komunikatu. Nie trzeba tłumaczyć, jak istotne jest to dla rynku akcji. Na

ostatnich sesjach wyraźnie zainteresowanie przesunęło się w stronę wyników

spółek, ale gdy ten efekt ustąpi, inwestorzy wrócą właśnie do danych makro.

Tak więc pomimo, że dzisiejsza publikacja aż tak mocno rynkami teraz nie

ruszy (może dopiero jutro, gdy dojdzie do tego też CPI), to należy ją

uważnie śledzić. Analitycy oczekują, że PPI w marcu wzrośnie aż +0,6% po

0,4% w lutym, a wartość bazowa (bez cen żywności i energii) core PPI

wzrośnie +0,2% po 0,1% w lutym. Tej publikacji towarzyszyć też będą dane o

rynku nieruchomości (pozwolenia i liczba rozpoczętych budów), ale w obliczu

inflacji nikt się tym nie będzie emocjonować.

U nas o 16:00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej i ceny produkcji

sprzedanej. Choć to bardzo ważne dane, w tym miesiącu wyczekiwane są z nieco

mniejszym zainteresowanie. Te dane nie będą bowiem w tym miesiącu tak

znaczące dla przyszłotygodniowej decyzji RPP (inflacja nie zaskoczyła, a

polityka/5 maja umożliwia dowolną decyzję) Po drugie odczyt wskaźnika

zdeterminowany będzie "efektem bazy". W marcu zeszłego roku produkcja

pzestraszył się niższej

aktywności w świątecznym okresie i efektu bazy, a najwyższa PKO BP wzrost

0,5%. który optymizm opiera na dynamice eksportu. Warto od razu zauważyć, że

równie negatywny odczyt będziemy mieli w przyszłym miesiącu. Po części z

tych samych powodów, a po części ze względu na tygodniową żałobę narodową,

która wyraźnie wpłynęła na aktywność firm. ceny produkcji sprzedanej r/r

prognozowane są na 2,1-2,2%. Najniższa prognoza 1,8% najwyższa 2,9% !

(Pekao). Im niższa wartość tym większa presja na obniżkę stóp. Oczywiście na

te dane, ze względu na porę publikacji, reagować będziemy tak naprawdę

dopiero jutro (jeśli rynek walutowy dziś cokolwiek zrobi po tej publikacji).

Z danych należy jeszcze wspomnieć o publikacji niemieckiego indeksu ZEW o

11:00, choć tutaj nie spodziewałbym się jakiejś poważniejszej reakcji nawet

przy niespodziance. Nie to teraz ustala nastroje na rynkach.

Podsumowując - zatrzymanie spadków w USA i spore plusy na amerykańskich

kontraktach pozwolą rynkom Eurolandu zacząć na plusach. Pierwszym oporem do

pokonania jest wczorajsza luka bessy. Już tutaj powinna ustawić się

mocniejsza podaż i najwcześniej po przejściu tego oporu na wyraźnie

większych obrotach można przebąkiwać o możliwości odwrócenia trendu, co

technicznie potwierdziłoby dopiero przejscie linii trendu spadkowego

Kontrakty.gif Indeks.gif To na razie jednak tylko (zbyt optymistyczny)

scenariusz, bo ostatnie zachowanie rynku daje wyraźną przewagę

niedźwiedziom. Spadać bez przerwy nie można, więc w prawdopodobnym

odreagowaniu nie będzie nic niepokojącego dla trwałości trendu, szczególnie

gdyby kłopot był już z wczorajszą luką bessy, a wzrost odbył się na

mniejszym obrocie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama