Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przyniósł dość nerwowe wahania na rynku amerykańskiej waluty. Popołudniowe dane dotyczące inflacji CPI były gorsze od prognoz. Większa, niż się spodziewano inflacja przełożyła się na skokowe umocnienie amerykańskiej waluty, jednakże przy cenie 1.30 ponownie pokazali się chętni do jej sprzedaży i wcześniejszy ruch został z nawiązką skorygowany.

Publikacja: 21.04.2005 08:47

Obecnie udało się bykom przekroczyć już cenę 1.31. Kolejnego oporu doszukiwać należałoby się na poziomie 1.3140/50, gdzie znajduje się 50% zniesienie marcowej fali aprecjacji dolara. Najbliższym wsparciem jest teraz 1.3050, natomiast nieco niżej strefa 1.2980/90. Sytuacja krótkoterminowa nadal sprzyja zatem posiadaczom krótkich pozycji w dolarze.

USD/JPY

Wczorajsze wahnięcie po danych widoczne było również na dolarjenie. Co ciekawe, choć ruch wyglądał na nieco chaotyczny, to zatrzymał się niemal dokładnie na przebitej wcześniej linii szyi formacji RGR, co tym samym uznać można za ruch powrotny. Aktualnie wsparciem jest wspominana już cena 106.57, czyli wierzchołek wyznaczony 24 marca. Wymowa wczorajszego ruchu powrotnego wskazywałaby jednak na możliwość przebicia wspomnianego poziomu i kontynuację przeceny amerykańskiej waluty. Przypomnę, że zasięg wynikający z wybicia się z RGR winien sprowadzić kurs amerykańskiej waluty do poziomu ok. 105.20. Nieco wyżej popytu spodziewać można się jeszcze w okolicach ostatniego, 61,8% zniesienia poprzednich wzrostów, które wyznaczone zostało przy cenie 105.65. Jego przebicie kazałoby się spodziewać skorygowania całego ruchu, czyli spadku do poziomu marcowego dołka, który wyznaczony został przy 103.64.

EUR/JPY

Wczorajsze wahania na dolarze nie miały większego wpływu na zachowanie się eurojena. Trwa tu zaciekła walka na poziomie 140.00, gdzie znajduje się średnioterminowa linia trendu spadkowego. Wczoraj udało się ją tylko nieznacznie naruszyć, po czym rynek się cofnął. Nie widać jednak żadnego zniechęcenia i nadal byki nie dają za wygraną, trzymając ceny blisko oporu. Przy takiej, zaciekłej konsolidacji należy się spodziewać silnego ruchu, gdy opór wreszcie pęknie. Przypomnę również, że na jego porażkę (aprecjację euro) wskazuje również pojawienie się tuż pod oporem formacji odwróconej RGR, która w trendach wzrostowych jest formacją kontynuacji. Linia szyi mniej więcej pokrywa się z linią trendu spadkowego. Jeśli jednak popyt zacząłby słabnąć, to zwróciłbym uwagę na wsparcie w postaci prawego ramienia RGR, które wyznaczone zostało przy ok. 139.20. Zejście niżej mogłoby już wywołać rozczarowanie i wyprzedaż europejskiej waluty. Kolejnym wsparciem byłby wówczas zeszłotygodniowy dołek, czyli głowa, który zlokalizowany jest przy 138.25.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Bardzo ciekawa sytuacja miała miejsce na funcie brytyjskim. Wspomniałem wczoraj, że w razie korekty warto zwrócić uwagę na górne ograniczenie wzrostowego kanału, które zostało wyznaczone poniedziałkowym, chwilowym odbiciem z poziomu ok. 1.9050. Wczorajsze szarpnięcie rynku po danych zatrzymało się dokładnie na wsparciu (które wówczas znajdowało się przy ok. 1.91), co tym samym utworzyło tutaj wewnętrzną linię trendu, zatem byki mają teraz kolejne wsparcie. Odreagowanie z jej poziomu doprowadziło już do wyznaczenia nowych maksimów. Popyt nie zareagował w zasadzie na linię trendu spadkowego wyznaczoną po marcowych maksimach, zatem tym samym pozbawiona została już praktycznie znaczenia. Aktualnie popyt ma teraz otwartą drogę do poziomu marcowego wierzchołka, który wyznaczony został przy 1.9324. Możliwość skierowania się rynku w te okolice wynika bowiem z faktu przekroczenia ostatniego, 61,8% zniesienia poprzedniego spadku, które znajdowało się przy cenie ok. 1.9050. Aktualnie pierwszym sygnałem osłabienia byłoby zejście pod wczorajsze minimum (ok. 1.91), jednakże nieco wyżej popytowo zadziałać powinna już wspomniana, wewnętrzna linia trendu.USD/CHF

Popołudniowe zawirowania na rynku dolara widoczne były również w relacji tej waluty względem franka szwajcarskiego. Tutaj również ruch zatrzymał się niemal co do punktu na oporze, czyli dolnym ograniczeniu niedawnego, rozszerzającego się trójkąta, z którego ceny wybiły się w poniedziałek dołem. Obecnie rynek został już przeceniony do poziomu wsparcia przy 1.1750, gdzie wyznaczone jest 61,8% zniesienie poprzedniego wzrostu. Jego przekroczenie kazałoby się spodziewać zniesienia całej fali aprecjacji dolara, czyli zejścia do poziomu marcowego dołka, który wyznaczony został przy cenie 1.1481. Nieco wyżej popytu spodziewać można się również przy poziomie 1.1667 oraz 1.1713, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości zeszłotygodniowej fali wzrostu wartości dolara.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama