Aktualnie rynek wydaje się zmierzać ponownie do wsparcia zlokalizowanego przy cenie 1.2980/90, czyli minimów z ostatnich dni. Póki jednak te poziomy się trzymają, nadal większe prawdopodobieństwo ma scenariusz spadku wartości dolara. Przypomnę, że niedawno doszło tu do wybicia się ze spadkowego kanału górą, a biorąc pod uwagę poprzedzający go trend spadkowy, powinno to teraz doprowadzić do jego korygowania. Dopiero zejście pod 1.2950 załamywałoby ten scenariusz i należałoby się wówczas liczyć ze skierowaniem rynku w stronę ostatnich minimów, czyli do ok. 1.2770.
USD/JPY
Krótkoterminowe wsparcie na 106.57 nadal trzyma się na dolarze do jena. Sprzedającym nie udało się go w tym tygodniu przełamać, co sugerowałoby kontynuację korekty ostatniego trendu aprecjacji amerykańskiej waluty. Kupującym nie udało się za to zanegować wybicia pod linię szyi formacji RGR. Wczorajszym, chwilowym umocnieniem dolara ceny zdołały jeszcze raz przetestować opór, jednakże z wyjściem ponad niego były już problemy. Obecnie zatem o dalszym kierunku zmian cen zadecydować powinno wybicie z zakresu 106.57 - 107.47.
EUR/JPY
O ile ostatnia sytuacja techniczna na rynku eurojena wydawała się w miarę klarowna (konsolidacja tuż pod oporem w postaci średnioterminowej linii trendu spadkowego), o tyle już sama reakcja rynku niekoniecznie. Udało się tu bykom sforsować opór przy poziomie 140.00 i faktycznie doprowadziło to niemal jednym ruchem do okolic marcowego szczytu przy 140.70. Maksimum wyznaczone zostało przy 140.57 i w tym miejscu inicjatywę przejęli sprzedający euro. Na tyle nasilili oni swoje działania, że doprowadzili do wyraźnego zejścia pod przebity chwilowo opór (pułapka wybicia), ale i również niedźwiedziom nie oparły się wtorkowy i środowy dołek, wyznaczone przy ok. 139.25. Obecnie zatem należałoby się liczyć ze spadkiem cen do okolic zeszłotygodniowego maksimum, które wyznaczone zostało na poziomie 138.25. Jego przełamanie kazałoby się liczyć z dalszym wzrostem wartości jena do okolic marcowego minimum na 137.31. Sytuacja nie jest tu zatem zbyt komfortowa dla posiadaczy euro. Wczorajsze cofnięcie się rynku tuż po przebiciu oporu było również zanegowaniem formacji odwróconej RGR, co również będzie tu miało swoje implikacje.