Kontrakty wróciły na poziom otwarcia, trochę bojąc się spadających
kontraktów USA (NQ -5 SP -3,5), a trochę powolnego osuwania indeksu spod
szczytów. Brak kontynuacji wzrostu w obszarze dość istotnego oporu
przypomina o ostatnich "traumatycznych byczych przeżyciach", gdy do
dynamicznych spadków ruszaliśmy właśnie po przekonaniu się o braku popytu do