Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.04.2005 08:18

Jedna ze stacji radiowych podała rano, że "w Stanach znowu wzrosty" i choć

słowo "znowu" po piątkowej wyprzedaży jest raczej nie na miejscu, to

trzymajmy się tej optymistycznej nuty. A tak poważniej to w odróżnieniu od

sesji z ostatnich tygodni ta wczorajsza była nadzwyczaj spokojna. Indeksy

ustaliły poziomy już na otwarcie szybko dyskontując spływające na rynek

Reklama
Reklama

informacje, a potem do zamknięcia trwała konsolidacja w dość wąskim (jak na

ostatnie wahania) zakresie.

Trzeba w tym miejscu zwrócić uwagę, że nie jest to jakieś nadzwyczajne

zachowanie w tym tygodniu i kolejne sesje mogą wyglądać podobnie. Weszliśmy

bowiem w okres przejściowy - przejściowy między wynikami spółek, a danymi

makro. Wprawdzie okres publikacji raportów dalej trwa (dziś po sesji

Reklama
Reklama

Amazon.com), ale jego pierwsza fala, budząca zawsze największe

zainteresowanie i emocje inwestorów, już minęła i teraz inwestorzy stopniowo

powracać będą do danych makro, które pozwolą lepiej prognozować wyniki

spółek w kolejnych kwartałach.

Najważniejsze z tych "danych" dostaniemy tak naprawdę dopiero w przyszłym

tygodniu. W poniedziałek będzie indeks ISM, we wtorek posiedzenie Fed i

Reklama
Reklama

kwestia wydźwięku jego komunikatu po posiedzeniu, a w piątek raport z rynku

pracy. Przy takim kalendarzu inwestorzy po najbliższym weekendzie nie będą

mieli wątpliwości co będzie wyznaczało kierunek giełdowym indeksom. W tym są

jeszcze rozdarci między wyniki spółek i dane makro (dzisiaj o 16:00 wskaźnik

zaufania konsumentów i sprzedaż nowych domów).

Reklama
Reklama

O szczegółowych informacjach z amerykańskiej sesji nie piszę za dużo. Po

pierwsze większość znana była już przed sesją, a po drugie nie było żadnych

kluczowych wydarzeń. Potwierdza to emocjonowanie się analityków danymi z

rynku nieruchomości (gremialnie ignorowane ostatnio). Reszta to

rekomendacje, których także medialność często zależy od nastrojów rynku, a

Reklama
Reklama

nie ich faktycznej wagi. W centrum zainteresowania była też ropa, korygująca

jedynie zeszłotygodniowy pięciodolarowy wzrost. Czyli czekamy na dane makro,

lub inne istotne informacje.

Ciekawie za to po tej sesji wyglądają wykresy. Na S&P500 zrobiliśmy ruch

powrotny do wcześniejszego wsparcia, które można było uznać za linię szyi

Reklama
Reklama

formacji głowy z ramionami. SP500.gif Nasdaq też wrócił do poziomu

uznawanego wcześniej za wsparcie, czyli teraz opór Nasdaq.gif W takim

układzie najbliższe sesje z punktu widzenia techniki wydają się być bardzo

ważne. Wystarczy sobie przypomnieć amerykański rajd z zeszłego czwartku.

Realizacja zysków z krótkich pozycji przerodziła się w ucieczkę z rynku

pesymistów (na GPW taki efekt nie występuje) i to "wyciskanie krótkich"

bardzo zdynamizowało odreagowanie. Jeśli z obecnych poziomów ruszymy do

góry, a technicy uznają ostatnie sygnały sprzedaży za anulowane, to nawet z

błahych powodów możemy mieć bardzo dobrą sesję, a serwisy będą głowić się

jak ją uzasadnić. To samo w przypadku wyraźnego odbicia od tych poziomów.

Wtedy szeroka publiczność uzna ostatnią korektę za ruch powrotny i byki mogą

się mocno wystraszyć. Tak więc radzę teraz nie tylko słuchać spływających

informacji, ale patrzeć na najbliższych sesjach też na wykresy. Mogą być

zdecydowanie ważniejsze.

Trochę podobna sytuacja jest na GPW. Zarówno indeks jak i kontrakty wróciły

na poziom marcowych dołków, które wcześniej działające jako wsparcie teraz

wraz z luką bessy stanowią opór. Kontrakty.gif Indeks.gif Nieco wyżej

niedźwiedzie wspiera tez linia trendu spadkowego. Gdyby na przykład formacja

głowy z ramionami wypełniała zasięg spadku zawsze w 100% (zamiast często

generować fałszywe sygnały), to po pierwsze wszyscy byliby piękni i bogaci,

a po drugie możnaby patrząc na aktualne ków. To próba ataku na linię trendu spadkowego nie będzie dzisiaj

niespodzianką, jaką byłaby dzisiejsza mocna przecena. Do scenariusza

głębszych spadków można wrócić dopiero wtedy, gdy na zapowiadającej się

przyzwoicie sesji (jak dzisiaj) inwestorzy pokażą zupełny brak popytu. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama