Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.04.2005 08:50

Po zaskakująco świetnych danych z rynku nieruchomości zapewne gracze

spodziewali się znacznie lepszej sesji. Przypomnijmy, że obroty na rynku

pierwotnym zamiast spodziewanego spadku o ok. 3% wzrosły aż o ponad 12%.

Oczywiście dane te nie należą obecnie do pierwszej ligi pod względem

ważności, ale przecież po cichu każdy obserwuje rynek nieruchomości oraz

Reklama
Reklama

jego zachowanie przy rosnących stopach procentowych. Ostatnie dane o

noworozpoczętych budowach mogły zaniepokoić. Wczorajsze dane o liczbie

sprzedanych nowych domów trochę uspokajają. Otwartym zostaje pytanie, czy

ten silny wzrost to oznaka siły rynku, czy też przyspieszenie wzrostu

wieńczące całą hossę na tym rynku, czyli znana z rynku akcji hiperbola. Może

właśnie te ostatnie obawy sprawiły, że inwestorzy jednak nie cieszyli się

Reklama
Reklama

zbyt mocno. Indeksy zakończyły notowania na minusach Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif

Za przyczynę spadku można wprawdzie uznać niższą wartość wskaźnika zaufania

konsumentów, ale to nieco naciągane. Wartość wprawdzie była niższa, ale

tylko nieznacznie gorsza od prognoz rynkowych. Tym samym wskaźnik nie był

żadnym zaskoczeniem. Skąd więc spadek? Myślę, że podobnie jak u nas kreślimy

Reklama
Reklama

korektę wcześniejszego spadku. Wygląda na to, że korekta nie skończy się

zbyt szybko. Wczorajszy spadek był prawdopodobnie jednym z kilku ruchów

budujących korektę. Nie przypuszczam, by już teraz miało dojść do wybicia i

nowych minimów spadku.

Bykom nie pomogły dobre wieści ze spółek, jak choćby ta, że IBM zapowiedział

Reklama
Reklama

program wykupu własnych akcji o wartości 5 mld dolarów oraz powiększeniu

dywidendy o 11%. American Express podał wyniki zgodne z oczekiwaniami.

Spółka zyskała wczoraj 1,1%. Wyniki nie pomogły spółce Hewlett-Packard.

Ciekawe, że nie chodzi tu o wyniki samej spółki, ale jej konkurenta. Lexmark

International Group nie miał się czym pochwalić. Wyniki okazały się gorsze

Reklama
Reklama

od prognoz analityków. HP ucierpiał tracąc 3%. W czasie regularnej sesji

tracił także Amazon, co było przygotowanie rynku do publikacji wyników

spółki po zamknięciu notowań. Spadek okazał się zasadny i po podaniu wyników

został pogłębiony o kolejne 4%. Spółka podała, że zarobiła 18c na akcję, gdy

średnia prognoz wynosiła 23c.

Reklama
Reklama

Spadek w Stanach nie wywołał poważniejszego zaniepokojenia na rynkach

azjatyckich (spadki o ułamki procenta), tak więc i zapewne u nas nie będzie

większych emocji z tym związanych. Otwarcie zapewne dokona się na minusach,

ale nie należy obawiać się paniki. Wydaje się, że poważniejszym impulsem był

sam spadek na naszym rynku. Ceny zjechały w dość szybkim tempie i bez

korekt. To może niepokoić, ale jeszcze nie przesądza o końcu korekty. Nie

wykluczam, że dziś popyt będzie już aktywniejszy. Zamknięcie na plusach nie

będzie zaskoczeniem. Nie znaczy to, że przewaga niedźwiedzi zmalała.

Obserwacje zawarte w "Weekendowej" nie straciły na znaczeniu. Kontrakty.gif

Indeks.gif Wydarzeniem dnia jest zapewne dzisiejsza decyzja RPP. Powszechnie

oczekuje się, że będzie to cięcie o 25 pkt bazowych. Faktycznie więc może to

być wydarzenie informacyjne, ale na rynku raczej poważniejszych zmian nie

wywoła. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama