Rynek złotego porusza się dziś niemal idealnie w rytm eurodolara. O ile od rana złoty wyraźnie tracił na wartości, dochodząc już do poziomu 3.28 za dolara, o tyle popołudniowe, gorsze dane o dynamice zamówień na dobra trwałego użytku wyraźnie przeceniły dolara na rynku międzynarodowym, co znalazło również swoje przełożenie na rynku krajowej waluty, która odrabia teraz poranne straty. Większość serwisów umotywuje to zachowanie oczywiście decyzją RPP, ale ta mogła być tu jedynie impulsem, bo główny bodziec przyszedł ze strony eurodolara. Technicznie wskazane byłoby wybronienie rynku przed ponownym spadkiem pod poziom 3.2550, bowiem jeśli ceny cofną się niżej, to wśród byków zacznie się strach, że dzisiejsze, poranne wybicie było tylko chwilową pułapką i możemy mieć wówczas do czynienia z kontynuacją wzrostu wartości złotego.
EUR/PLN
Opór przy 4.22 został rano wyraźnie przekroczony, jednakże uczulałem wcześniej, żeby w takiej sytuacji przyjrzeć się jeszcze znajdującemu niewiele wyżej (4.2350) szczytowi z grudnia. Ten zdołał dziś zatrzymać kupujących i odwrót dokonał się właśnie z jego okolic. Obecnie zatem mamy analogiczną sytuację, jak na rynku dolara do złotego, czyli wybicie na nowe maksima i od razu cofnięcie. Jeśli do końca dnia ceny nie zdołają zostać wyprowadzone ponownie ponad 4.22, to liczyć należałoby się z kontynuacją umocnienia złotego do okolic 4.1850, gdzie znajduje się krótkoterminowa linia trendu wzrostowego.
PLN BASKET
W nieco lepszej sytuacji wydaje się być jeszcze koszyk względem krajowej waluty. Tutaj rano pękł opór przy 3.7250, który od dłuższego czasu stanowił wyraźny problem, jednakże popołudniowe umocnienie złotego nie zdołało sprowadzić kursu koszyka ponownie pod przebity poziom oporu, a zatem interpretować to można w dalszym ciągu jako ruch powrotny po wybiciu. Dopiero trwałe zejście pod 3.7250 miałoby negatywny wydźwięk, jeśli chodzi o kontynuację trendu deprecjacji złotego w krótkim terminie. Wsparcie znajduje się przy 3.70, czyli na poziomie kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego.