Jedyna nadzieja była w popołudniowym, chwilowym umocnieniu złotego. Jeśli wtedy by się ono nieco zagalopowało, to ruch powrotny przerodziłby się w pułapkę wybicia, czyli tym samym zanegowany zostałby kolejny z sygnałów sprzedaży złotego. Zamiast takiego scenariusza mamy potwierdzenie wybicia, bowiem ostatecznie skończyło się właśnie na wykonaniu ruchu powrotnego i wzniesienia cen ponad wczorajsze szczyty. Dzisiaj cena dolara już wyraźnie przekroczyła poziom 3.30 i aktualnie zmierzamy do poziomu ok. 3.35, gdzie znajduje się dołek z października, jak również pierwszy, docelowy poziom wynikający ze 161,8% wysokości ostatniej konsolidacji. Strefę oporu można by zatem wyznaczyć przy 3.3450 - 3.3620. Krótkoterminowym wsparciem jest poziom wczorajszego wierzchołka po wybiciu na 3.28, natomiast nieco wyżej popyt winien być również aktywny w strefie 3.2350 - 3.2560.
EUR/PLN
Ostatnie wierzchołki zostały dynamicznie przekroczone również na eurozłotym. Wahania z ostatnich tygodni są tu dosyć ciekawe, bowiem kolejne fale impulsów wzrostowych powodowane są załamywaniem formacji RGR. Nie inaczej było również w ubiegłym tygodniu, kiedy to taka formacja zagroziła posiadaczom europejskiej waluty, ale nic z niej później nie wyszło. Popyt dostał również impuls do działania w postaci przełamania poziomu oporu przy grudniowym wierzchołku na 4.2350. Aktualnie należy zakładać, że kupujący euro zmierzają teraz do ceny 4.28, czyli 161,8% wysokości korekty z przełomu marca i kwietnia. Najbliższym wsparciem jest przyspieszona linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 4.2140. Jej przekroczenie kazałoby się liczyć z ruchem w kierunku kolejnej, nieco wolniejszej linii trendu, zlokalizowanej na poziomie 4.15.
PLN BASKET
Aktualny impuls popytowy potwierdzony jest również zachowaniem się koszyka względem złotego. Zachowanie kursu w ciągu wczorajszego i dzisiejszego dnia jest tu niemal książkowe. Byki długo zbierały się do wybicia ponad opór przy cenie 3.7250. Jego przebicie potwierdzone zostało wykonaniem wczoraj ruchu powrotnego (skutek chwilowego osłabienia dolara na rynku międzynarodowym po publikacji danych o zamówieniach na dobra trwałe) i dzisiejszy dzień przyniósł już dynamiczne przebicie wczorajszych wierzchołków. Warto również zauważyć, że aktualne wahania w dużej mierze są tu skutkiem faktycznej podaży złotego, a nie tylko odwzorowywania wahań eurodolara. Wczorajsze przebywanie eurodolara przy 1.29 przełożyło się u nas na wykreślenie szczytów, ale gdy eurodolar dziś powrócił w te okolice, nasza waluta jest już o kilka groszy słabsza (również na koszyku), niż przy wczorajszych wierzchołkach. Krótkoterminowym wsparciem jest teraz wczorajszy szczyt przy 3.7590, natomiast nieco niżej popyt winien być aktywny na dobrze znanym poziomie 3.7250.