Przemawia za tym większość przesłanek, jak chociażby łatwość z jaką podaż radzi sobie z kolejnymi wsparciami. Wczoraj kurs dotarł do kluczowej z punktu widzenia średniego okresu bariery i należy liczyć się z tym, że i ona nie wystarczy by zatrzymać przecenę. Otwarcie wypadło na plusie, ale już w okolicach przebitego w środę dna na 1862 pkt. zwyżka została zatrzymana. Pierwsze minuty przyniosły konsolidację, ale rynek szybko zaczął słabnąć i powrócił do poprzedniego zamknięcia. Tuż po rozpoczęciu kasowego zostało ono przebite, co w połączeniu ze spadkiem indeksu dało impuls dla przyspieszenia przeceny. W okolicach 1841 pkt. doszło do zdecydowanego zwrotu, a mocna zwyżka w ślad za WIG20 zaprowadziła kontrakty do porannych maksimów. Ponownie jednak opór na 1862 pkt. okazał się wystarczającą zaporą i w jego pobliżu uformował się kolejny szczyt. Jak się później okazało wyznaczył on kierunek na resztę sesji, gdyż już do końca inicjatywa należała do podaży. Kurs osuwał się coraz niżej, a gorsze dane z USA dały impuls dla testu i przebicia poprzedniego dna. Kolejnym celem spadków była strefa 1835-1836 pkt. W tym rejonie nastąpiło wyhamowanie i lekkie odbicie, ale na zamknięciu kurs znów powrócił w pobliże.

Sytuacja rynku staje się coraz gorsza, a wczorajsza sesja przyniosła kolejne negatywne sygnały. Udało się wprawdzie utrzymać jeden z kluczowych obszarów wsparcia, jaki w przedziale 1835-1836 pkt. tworzą minima z drugiej połowy stycznia, ale na tej podstawie trudno przesądzać nawet wyhamowanie przeceny w najbliższych dniach. Wiele przemawia bowiem za tym, iż obszar ten będzie celem kolejnych testów, a prawdopodobieństwo przebicia jest duże. Podaż powinna wykorzystać chociażby pozycję jaką dają obecne poziomy kursu. Oprócz tego możliwość dalszego osłabienia sugeruje zachowanie wskaźników. Najszybsze oscylatory powróciły wprawdzie do stref wyprzedania, ale to nie wystarczy by liczyć na odbicie na kolejnych sesjach, tym bardziej, że w ten sposób zanegowane zostały wcześniejsze sygnały kupna. MACD i ROC kontynuują mocne spadki, a pierwszy z nich ustanowił nowe minimum. Przebicie powyższego obszaru będzie mocnym sygnałem zapowiadającym głębszą przecenę. Kolejnego wsparcia można spodziewać się w okolicach 1800 pkt., ale niewykluczone, że dopiero w pobliżu historycznego minimum na 1775 pkt. popyt podejmie próbę zatrzymania zniżki. Na dzisiejszej sesji impulsem dla spadków powinna być kolejna wyraźna przecena w USA i tym układzie należy oczekiwać sforsowania wsparcia. W okolicach 1815 pkt. atmosfera może się uspokoić, ale na większe odbicie trudno raczej liczyć.