Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.05.2005 09:03

Uwaga inwestorów skupiała się wczoraj na zupełnie "niegiełdowych", ale jakże

medialnym wydarzeniu. Ewakuacja rządowych budynków (w tym Białego Domu) musi

w obecnych czasach trafić na czołówki wszystkich serwisów, mimo że alarm nie

okazał się niczym groźnym. Reakcja na informacje bardzo dużo mówi o rynku, a

przynajmniej tak było patrząc historycznie na wszystkie, nawet te

Reklama
Reklama

najmniejsze, niepokoje geopolityczne.

Jestem pewien, że gdyby taka informacja spadła na parkiet miesiąc temu, to

wywołałaby dramatyczną wyprzedaż, z której rynek nie podniósłby się przez

kilka sesji. Komentarze byłyby takie, że "przypomniało to inwestorom o

zagrożeniach związanych z terroryzmem, o wojnie w Iraku, wydatkach i ryzyku

z tym związanym". Tak zawsze rynki reagowały, gdy nastroje były

Reklama
Reklama

niedźwiedzie, a rynek bardzo słaby. Z kolei ileż to razy widzieliśmy podobne

informacje w czasie wzrostów, a rynek zupełnie nie reagował, co od razu

inwestorzy uznawali za siłę rynku i odporność na złe informacje.

Ale wczoraj tak klarowanie nie było. Rynek nie pokazał ani takiej

negatywnej reakcji, ani odporności na złe informacje. Inwestorzy oczywiście

zaczęli pozbywać się akcji, dolara i zamieniać wszystko na franki i złoto,

Reklama
Reklama

ale reakcja nie była zbyt gwałtowna i trwała tylko do czasu wyjaśnienia

zamieszania przez CNN i inne serwisy. Potem indeksy odrabiały straty, ze

spadającą ropą w tle (powrót na 50$ ! - wczoraj zaskakująco dobre dane o

zapasach). Taka reakcja tylko potwierdza, że rynek jest w tej chwili już NIE

w trendzie spadkowym, ale już PO odreagowaniu, tylko odreagowaniu, a NIE

Reklama
Reklama

trendzie wzrostowym. Choć na SP500.gif ten spadek wygląda na ruch powrotny,

to ja już wcześniej mówiłem, że żadnych dłuższych wzrostów teraz oczekiwać

nie można i dalej to podtrzymuje.

Nic się oprócz "ataku terrorystycznego" w USA nie działo ? Wszystko zginęło

w tym zamieszaniu. Na wyniki spółek nikt nie reagował, na dane makro

Reklama
Reklama

inwestorzy zareagowali już wcześniej, a wyniki spółek, nawet podawane

zaskakująco w czasie sesji (Disney), nikogo już nie wzruszają po gorącym

okresie wyników. Dzisiaj z danych makro o 14:30 uwaga skupi się na sprzedaży

detalicznej w USA i oczywiście tradycyjnych czwartkowych wnioskach o zasiłek

od bezrobotnych.

Reklama
Reklama

Na naszym rynku reakcja na USA będzie pozytywna, choć dzisiaj nie to jest w

centrum zainteresowania. Dzisiaj mamy sporo publikacji wyników za I kw.

Główni rozgrywający to Agora i Pekao. Ta pierwsza wyniki poda przed sesją

(już podała - patrz poprzedni komentarz), a Pekao prawdopodobnie (na

90%)dopiero po sesji (prognoza 320 mln). Nawet jeśli nie, to inwestorzy

wstrzymają się trochę z reakcją do konferencji o 16:30, czyli tak naprawdę

największe fundusze reagować będą dopiero jutro. Wyniki podaje też parę

spółek z drugiej ligi, ale to nikogo nie wzruszy. Ogólnie, mamy dobrą sesję

w USA, która pozwoli przedłużyć odreagowanie. Nie patrzyłbym na jego skalę,

ale na obroty. Jeśli będą niskie, to świadczyć to będzie o korekcyjnym

charakterze wzrostu, jakich było już wiele nawet tylko w ostatniej fali

spadkowej. Mocne kupno i obrót powyżej 500 mln da nadzieję na zwrot po

pocałowaniu styczniowych dołków. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama