Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.05.2005 08:43

Wczorajsza sesja w Stanach z pewnością nie mogła się podobać żadnemu

posiadaczowi akcji. Niezależnie, czy mowa o akcjach amerykańskich, czy

polskich. Spokojnie można założyć, że ten spadek cen za oceanem przełoży się

także i na nasze nastroje. O tym jednak niżej. Teraz skupmy się na

wydarzeniach wczorajszego wieczora naszego czasu. Miało być tak miło.

Reklama
Reklama

Dynamika sprzedaży detalicznej była zaskakująco wysoka. Wydawało się, że to

wystarczy przynajmniej do obrony poziomów zamknięcia z środy. Niestety

wydaje się, że przeważyły informacje dotyczące poszczególnych spółek oraz

obawy, że dobre dane o sprzedaży detalicznej są czynnikiem sprzyjającym

kolejnym podwyżkom stóp procentowych.

Jeszcze przed rozpoczęciem sesji Wal-Mart uraczył rynek mało przyjemnymi

Reklama
Reklama

informacjami dotyczącymi własnych wyników. Okazało się, że spółka w I kw.

zarobiła mniej niż się spodziewano i na dodatek obecny kwartał także

prawdopodobnie nie sprosta obecnym prognozom rynkowym. Spółka spodziewa się

zysku na w przedziale 63-67c na akcję, podczas gdy dotychczasowe prognozy

analityków oscylowały wokół 70c. Za spadkiem indeksu DJIA o ponad 1% stał

także m.in. Exxon Mobil tracący wczoraj 4,3%. Za główny powód spadku

Reklama
Reklama

wartości spółki podaje się obniżającą się cenę ropy naftowej pod poziom 49

dolarów. Spadające ceny surowców przeszkadzały także akcjonariuszom Alcoa,

która straciła wczoraj 3%.

Rynek technologiczny był zdominowany oczekiwaniami na wyniki Dell`a. Spółka

w czasie regularnej sesji zyskała 0,2%, a po zakończeniu notowań podała

Reklama
Reklama

wyniki, które nie odbiegały od rynkowych prognoz. Mimo to, spółka zyskała po

publikacji 2,5%. Chyba z ulgi, że nie było gorzej od prognoz. Po sesji

wyniki podała także Nvidia. Zysk spółki wyniósł 36c na akcję, co było

znacznie lepszym wynikiem od oczekiwań (28c). Nieco wyższe od prognoz były

także przychody. W efekcie akcjonariusze zanotowali wzrost o 7,4%.

Reklama
Reklama

Kontrakty w Stanach notują teraz lekkie plusy względem swoich fair value (SP

+2,15 NQ +3,94). Nie wydaje się jednak, by był to czynnik, który jest w

stanie zniwelować słabe nastroje po regularnej sesji. Trzeba się więc liczyć

z możliwością otwarcia na poziomie niższym od wczorajszego zamknięcia.

Wygląda więc na to, że popyt ponownie będzie w opałach. Ponownie bykom

Reklama
Reklama

przypadnie zadanie obrony poziomu 1800 pkt. czyli okolic dołka ze stycznia.

Dwa dni temu się udało, ale teraz będzie już gorzej, bo przecież odbicie nie

było znaczące. Kurs serii marcowej nie doszedł nawet do połowy wtorkowej

czarnej świecy. To tylko potwierdza, że walka z trendem jest raczej trudnym

zadaniem. Łatwiej jest się go trzymać. Kontrakty.gif Indeks.gif

Bykom raczej nie pomogą opublikowane wczoraj po sesji wyniki finansowe.

Wczoraj swoje wyniki podał bank PEO. Bank w I kw. 2005 r. zarobił 331 mln

złotych, czyli prawie 19% więcej niż rok wcześniej. Oczekiwania rynku

oscylowały wokół 320 mln złotych. Można zatem przypuszczać, że wyniki nie

wywołają jakieś poważniejszej reakcji. Różnica w stosunku do prognoz okazała

się zbyt mała, by skusić kogoś na kolejne poważne zakupy tylko z tego

powodu. Za polepszeniem wyniku banku stały mniejsze niż rok wcześniej

rezerwy oraz większa akcja kredytowa. Bank odnotował pierwszy od kilku

kwartałów wzrost wyniku z tytułu odsetek. Wynik wyniósł 538 mln zł czyli był

o 2,5% wyższy. Problem w tym, że oczekiwano znacznie większej poprawy, do

poziomu 568 mln zł. Wzrost wyniku bank zawdzięcza zwiększeniu akcji

kredytowej, a w szczególności kredytów hipotecznych i konsumenckich.

PEO raczej nie będzie impulsem do wzrostów. Czy będą inne? Na dane makro w

Stanach też raczej liczyć nie można. O 14:30 poznamy dynamikę zapasów

przedsiębiorców, która raczej nie na, ale dla nas już będzie za późno. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama