Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.05.2005 08:08

W piątek mieliśmy dwie sesje w USA. Jedna to był rynek technologiczny, a

druga to cała reszta. Ten pierwszy nakręcały wyniki Dell i Nvidia, które

zrobiły na inwestorach duże wrażenie. A trzeba dodać, że po fali wyników z

poprzednich tygodni, taka pozytywna reakcja całego rynku TMT zasługuje na

uwagę. Z reguły im dłużej trwa okres publikacji wyniki, tym inwestorzy coraz

Reklama
Reklama

mniej chętniej

przekładają osiągnięcia pojedynczych firm (nawet liderów) na szeroki rynek.

A już na pewno nie gdy pozostałe sektory są pod presją podaży. Tutaj spory

plus dla byków. Nasdaq.gif

Ale nie znaczy to że sesja ma pozytywny wydźwięk. Indeksy S&P500 i Dow na

ostatnich sesjach oddały już prawie całe odreagowanie. W piątek po części

Reklama
Reklama

zasłużenie,

o czym za chwilę. Najpierw zerknijmy na wykresy Dow.gif SP500.gif Przypomnę

co pisałem w zeszłym tygodniu - rynek jest w tej chwili już NIE

w trendzie spadkowym, ale już PO odreagowaniu, tylko odreagowaniu, a NIE

trendzie wzrostowym. Jeśli Dow i S&P500 zejdą na nowe minima to trzeba

będzie się zastanowić

Reklama
Reklama

(patrząc na obroty i styl spadku), czy pierwsza część tego zdania jest dalej

słuszna. Na razie dość mocne wsparcia dla tych indeksów są na kwietniowych

dołkach.

Czego inwestorzy w USA tak mocno się przestraszyli ? Tutaj interpretacja nie

jest

Reklama
Reklama

tak prosta, bo na każdy z negatywnych argumentów optymista mógłby wyciągnąć

spadek ropy pod poziom 48 dolarów, albo przypomnieć, że fatalny indeks

nastroju to po pierwsze wstępny odczyt, a po drugie kończył tydzień

świetnych danych makro, bo za takie trzeba uznać sprzedaż detaliczną i

deficyt handlowy, które powinny wyraźnie przełożyć się na rewizję w górę

Reklama
Reklama

prognoz analityków odnośnie PKB. Ale to właśnie indeks nastroju był impulsem

do spadków. Zamiast prognozowanego wzrostu z 87,7 do 88-90 był spadek do

85,3 co jest najniższym poziomem od marca 2003 r i piątym kolejnym spadkiem.

Oczekiwania spadły z 77 do 73,7 a ocena bieżącej sytuacji ze 104,4 do 103,3

pkt. Tak więc po serii dobrych danych końcówka tygodnia przyniosła

Reklama
Reklama

konsternację, a w tym tygodniu wyjaśniać ją będą głównie dane o inflacji we

wtorek i środę. Reszta danych na rynku amerykańskim będzie tylko tłem dla

tej publikacji.

W Polsce dane o inflacji w kwietniu poznamy już dzisiaj, choć aż tylu emocji

to nie budzi, bo przy neutralnym nastawieniu RPP już tak mocno rynku

zaskoczyć nie może, więc te dane nie będą miały tak silnego przełożenia na

oczekiwania rynku. Po 3,4% w marcu prognozuje się

spadek do 2,9%. Dane dostaniemy o 16:00.

Dzisiaj też rynek zaleją publikacje raportów kwartalnych. Najważniejsze to

oczywiście wyniki PKN i PKO BP. Powtarzając akapit z Weekendowej - obie

spółki podadzą wyniki przed rozpoczęciem poniedziałkowej sesji. O 9:30 jest

konferencja prasowa PKN na temat wyników i to samo PKO BP o godzinie 11:00.

Jeśli chodzi o PKN to w pierwszym kwartale grupa ma zwiększyć zysk do 593

mln zł - taka jest mediana prognoz 8 analityków ankietowanych przez Reutera.

Zysk imponujący, ale oczywiście już zdyskontowany przez rynek i w sposób

oczywisty wynikający głównie z rekordowych cen ropy i związanych z tym

bardzo wysokich marż. Przypomnijmy, że prezes PKN informował w zeszły

piątek, że wyniki "nie rozczarują analityków". Najwyższa prognoza zysku

netto to 770 mln, najniższa 454 mln. W analogicznym kwartale zeszłego roku

było 505 mln. Analitycy szacują też że sprzedaż wzrosła do 7,2 mld $ (6,0 -

8,6 mld) z poziomu 6,3 mld w I kw. 2004 r. Druga bomba na poniedziałek to

PKO BP, którego zysk netto w pierwszym kwartale ma wynieść 409 mln

(mediana). Bank po raz pierwszy poda wyniki zgodnie z MSSF i nie należy ich

porównywać z poprzednimi publikacjami. Najwyższa prognozaj pierwszej

dzisiaj powinna być dalsza walka przestraszonych spadkiem cen miedzi z

obrońcami kursów. Oglądamy to na ostatnich dwóch sesjach (w piątek trzeci

obrót - 60 mln). Przy dynamicznie umacniającym się dolarze w piątek miedź

oddała kolejne 3%, a przypomnijmy, że prezes "chwalił się" w ostatnich

miesiącach brakiem zabezpieczania przed spadkiem cen miedzi, co ma zwiększyć

zyski. Jak tak dalej pójdzie (spece od miedzi nie wróżą rynkowi nic

dobrego - zobaczymy do tego co będzie po rewaluacji juana), to będą to

ogromne zyski ... ale niedźwiedzi. A TPS ? TPS to oczywiście sprawa

przetargu na UMTS. Netia ma dzisiaj (najpóźniej we wtorek) ogłosić, czy

bierze UMTS, czy też

trzykrotnie taniej oddaje go dla Hutchinson. Jeśli Netia zrezygnuje, to

natychmiast mamy przecenę TPS o kilka procent, bo inwestorzy panicznie boją

się silnej konkurencji jaką jest Hutchinson. Jak widać, każda spółka z

indeksowej czołówki może dzisiaj mocniej ruszyć rynkiem. Ja jednak dalej

zakładam teraz szarpanie rynkiem w konsolidacji, choć przy tylu istotnych

wydarzeniach do tej prognozy zbytnio się nie przywiązuje i trzeba pilnie

obserwować, czy spływające na rynek wiadomości nie zmuszą dużych graczy do

przemeblowania portfeli. Pierwsze ostrzegą przed tym wyraźnie większe

obroty. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama