niech nam żyje prezes naszego klubu, niech żyje nam. Mowa o (lewicowym)
prezesie KGHM, którego załoga wybrała (według pierwszych doniesień) na
swojego przedstawiciela w zarządzie spółki. Etycznie naganne zachowanie
prezesa, który wymuszając ten wybór, zapewnił sobie pracę po wyborach, po
których nowa ekipa jego pierwszego zmiecie ze stanowiska prezesa, ale z