Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.05.2005 08:55

Jeśli spojrzeć na przebieg wczorajszych notowań w USA i zamknięcie na

plusach w okolicach +0,5% to nie budzi to większych emocji. Ale trzeba

obiektywnie zauważyć, że to było świetne zachowanie rynku, który np. w

przypadku Nasdaq rośnie systematycznie od siedmiu sesji. Pozostałe indeksy

też wyglądają coraz bardziej byczo. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Ja mimo

Reklama
Reklama

wszystko wciąż podtrzymuje, że po spadku/odreagowaniu/konsolidacji nie

ruszamy jeszcze do żadnej nowej fali wzrostowej. Usane zaatakowanie z marszu

tegorocznych szczytów kazałoby nad tym poglądem się zastanowić. Ale to tak w

dłuższym terminie. Dzisiaj natomiast rynki Eurolandu będą tylko patrzyły na

wczorajszą sesję i nastroje z pewnością to poprawi.

Głównym powodem wzrostów w USA były informacje z Apple, który być może

Reklama
Reklama

będzie używać mikroprocesorów, czym oczywiście wyciągnął na plusy takie tuzy

jak Intel czy IBM. Warto zwrócić uwagę, że informację tą podał Wall Street

Journal, a nie sama spółka. Drugim plusem dla rynku była ropa, choć może

brzmi to trochę paradoksalnie. Paradoks polega na tym, że wczoraj kurs

gwałtownie wzrósł do 49,5 dol. za co w zgodnej opinii rynku odpowiedzialne

są spekulacyjne fundusze. Z reguły wzrost ropy szkodzi indeksom, ale wczoraj

Reklama
Reklama

sytuację odwrócili o 180 stopni analitycy z Sanford Bernstein, którzy

podnieśli rekomendacje dla Exxon Mobil, ConocoPhilips i Chevronu.

Wielokrotnie oglądaliśmy już taką sytuację, a jutro gdy spadną indeksy,

wszyscy powiedzą, że powodem tego jest ostatni wzrost cen ropy.

Sezon publikacji wyników amerykańskich spółek za nami, więc inwestorzy

Reklama
Reklama

czekają na dane makro i to skupia największą uwagę. Dzisiaj o 16:00

dostaniemy dane o sprzedaży nowych domów, co rynku ostatnio w ogóle nie

wzrusza. Za to o 20:00 poznamy raport z ostatniego posiedzenia FOMC.

Wprawdzie od tego czasu spływające na rynek dane makro zmieniły trochę obraz

sytuacji, ale inwestorzy dalej będą chcieli wyczytać z tej publikacji "jak

Reklama
Reklama

bardzo" stopniowa i umiarkowana jest zapowiedź podwyżek stóp procentowych.

Wczoraj rynek plotkował, że szczegóły posiedzenia pokażą lepszą ocenę presji

inflacyjnej (mniejsza inflacja) przez FED niż ostatnio odczytał to rynek. To

znowu wyraźnie obniżyło rentowność obligacji. Z tego też powodu, jeśli

rynek ma w tej kwestii racje, to reakcja dzisiaj już nie będzie tak

Reklama
Reklama

gwałtowna (pozytywna). Natomiast jeśli wczoraj się pomylił, to mamy dziś

wyraźną korektę indeksów.

W Eurolandzie z kolei poznamy dzisiaj indeks ZEW za maj. Poprzednio było

20,1 a teraz analitycy oczekują wzrostu do 21,0. Każde odchylenie mniejsze

niż 5 pkt. powinno zostać zignorowane przez rynek. Zmiany ZEW niezbyt dobrze

ostatnio służyły jako prognostyk zarówno dla rynku akcji, jak i dla

koniunktury gospodarczej.

O naszym rynku nie za bardzo jest sens teraz pisać. Dobitnie pokazała to

wczorajsza sesja i trudno oczekiwać dzisiaj czegoś innego. To zdecydowanie

nie jest tydzień, który sprzyja aktywności na warszawskim parkiecie.

Inwestorzy po pierwsze zajęci są ofertą Lotosu (kredyty, formalności,

zlecenia etc.), po drugie czekają na jutrzejszą decyzję RPP, po trzecie

(rynek walutowy) czekają na niedzielne referendum we Francji, czy w końcu po

czwarte - mamy "świąteczny tydzień" z wolnym dniem w czwartek, co zawsze

przekłada się na odpuszczenie przez fundusze całego tygodnia. Jedyny wyjątek

jest w przypadku, gdy święto wypada w środę, ale częściej jest rok

przestępny. Szykuje się kolejna sesja na przeczekanie i tym razem chciałbym

się pomylić. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama