Ministar Skarbu podał, że "na razie nie wiadomo kiedy zadebiutuje PGNiG i 4
lipca podawany przez PGNiG nie jest wiążący". Ciekawe jest dalsze
tłumaczenie ministerstwa - "Termin oferty PGNiG zależeć będzie od wpływu
referendum we Francji na rynek i powodzenia Lotosu". Dziwny warunek, mający
chyba dać trochę alibi (referendum) w przypadku niepowodzenia, lub niskiej