Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.06.2005 08:55

Poprzedni tydzień sprowadził ceny w okolice oporu na 1930 pkt. Pomimo kilku

prób nie udało się trwale pozostać nad tym poziomem. W czasie notowań w

piątek mieliśmy do czynienia z kilkukrotnym naruszeniem tego poziomu, ale

nic z tego nie wynikło. Słabsza końcówka notowań na tej sesji zwiększyła

obawy byków, czy faktycznie rynek jest w stanie wyjść wyżej. Obawy te

Reklama
Reklama

ujawniły się m.in w wielkości bazy. Odległość kontraktów od indeksu ponownie

w piątek wzrosła. Można się zastanawiać, czy faktycznie znajdą one

potwierdzenie w rzeczywistości. Mimo tej piątkowej słabości popytu jeszcze

nie skazywałbym rynku na szybki zjazd w okolice 1800 pkt. Cały czas ważnym

wsparciem są okolice ostatniej luki hossy. Kontrakty.gif Wprawdzie sama luka

została zamknięta, ale nadal działa jako wsparcie. Można przypuszczać, że i

Reklama
Reklama

tym razem popyt w tej okolicy będzie bardziej aktywny. Zresztą niewiele

niżej mamy kolejny lokalny dołek z końca maja Indeks.gif

Dzisiejsza sesja rozpocznie się zapewne od spadku cen wywołanego piątkowymi

minusami w USA. Indeks DJIA nadal nie może sobie dać rady z pokonaniem

poziomu 10500-10550 pkt dj.gif To utrudnia utrzymanie optymizmu wśród

naszych graczy. Skoro tyle prób się nie powiodło, to czy kolejna będzie

Reklama
Reklama

skuteczna? Pocieszeniem może być fakt, że obecnie mamy na tym indeksie małą

konsolidację w okolicy oporu. Tu sugerowałby, że opór jest do zdobycia. Ceny

nie spadły szybko po zbliżeniu się do jego okolic, ale cały czas trwa walka.

Co ciekawe trwa ona, gdy na rynku pojawiły się mało sprzyjające bykom dane

makro. Słabsze wskaźniki aktywności gospodarczej, czy gorszy od prognoz

Reklama
Reklama

raport o stanie rynku pracy, to przecież nie są bycze impulsy. Mimo to, ceny

się trzymają w miarę płasko.

W tym tygodniu takich impulsów będzie znacznie mniej. Pod względem

publikacji danych makro mamy kilka dni względnego spokoju. Właściwie

najważniejszą daną, jaką poznamy z tym tygodniu będzie opublikowana w piątek

Reklama
Reklama

wartość deficytu w bilansie handlowym w USA. Wcześniejsze dane nie powinny

zbudzić wielkich emocji, a tym samym znacząco wpłynąć na poziom cen.

Wcześniej podana zostanie dynamika zapasów hurtowników (środa), raport o

nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych (czwartek) oraz dynamika cen

importu (piątek). Dziś w Chinach przemawiać będzie szef Fed A. Greenspan.

Reklama
Reklama

Kolejne wystąpienia Greenspana zaplanowane jest na czwartek. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama