Początek czerwca okazał się okresem sprzyjającym do spadku wartości euro na rynku zagranicznym. Negatywny wynik francuskiego oraz holenderskiego referendum odrzucającego Konstytucję Europejską doprowadziło do wyraźnego osłabienia wspólnej waluty. Spadki kursu EUR/USD miały bezpośrednie przełożenie na wzrost kursu USD/PLN. Kurs ten przebił ważny poziom wsparcia w okolicy 3,3550 testując w połowie tygodnia poziomy powyżej 3,40.
Powodem spadku wartości złotego w połowie tygodnia były także negatywne informacje dotyczące polskiej gospodarki. Według GUS wzrost gospodarczy w I kwartale br. wyniósł 2,1% wobec oczekiwanych 3,0%. Natomiast inwestycje wzrosły jedynie 1% w I kwartale. Dane te przyczyniły się do spadku notowań złotego. Tegoroczny wzrost PKB został oparty przede wszystkim na dużym wzroście inwestycji. Dane te były na tyle negatywne, iż przedstawiciele banku centralnego postanowili uzgodnić wspólnie z GUS sposób wyliczania PKB. Pomimo słabych danych minister finansów M. Gronicki oczekuje wzrostu PKB w całym 2005 r. na poziomie około 4,0%. Z kolei premier M. Belka uważa, iż bezpośrednia przyczyną tak słabych danych o PKB jest wysoki poziom bazy z I kwartału roku ubiegłego. Według jego opinii wzrost wydajności pracy oraz realizacja założeń tegorocznego budżetu wskazuje raczej na ożywienie w polskiej gospodarce.
W połowie tygodnia poznaliśmy także dane dotyczące bilansu płatniczego za marzec. Według wyliczeń NBP w marcu odnotowano nadwyżkę na poziomie 67 mln euro wobec zrewidowanego deficytu w lutym na poziomie 30 mln euro. Dane były zgodne z oczekiwaniami rynku i nie wpłynęły na poziom notowań złotego.