Zeszłotygodniowe odbicie od jego górnego ograniczenia sugerowało możliwość skierowania się rynku w stronę ograniczenia dolnego, z czym mamy obecnie do czynienia. Do poziomu 3.2750 średnioterminowi (od marcowego dołka) posiadacze dolara mają jednak przewagę i dopiero wybicie się ze wspomnianego kanału dołem przełożyłoby się na możliwość skorygowania sporej części aktualnego trendu umocnienia dolara, zapoczątkowanego w marcu.
EUR/PLN
Umocnienie złotego jest również kontynuowane na eurozłotym. Przebita została tu 2,5-miesięczna linia trendu wzrostowego, będąca również linią szyi formacji RGR. Aktualne umocnienie złotego jest więc kontynuacją sygnału kupna, który pojawił się tu w zeszłym tygodniu. Dzisiejsza przecena euro doprowadziła również do sforsowania kolejnego wsparcia, czyli poziomu 4.10. Tym samym rynek otworzył sobie drogę do dalszego wzrostu wartości krajowej waluty. Kolejnym poziomem o charakterze popytowym powinna się okazać strefa 4.03 - 4.04, gdzie między innymi znajduje się poziom 61,8% zniesienia całego trendu wzrostu wartości euro od marcowego minimum. Poziom ten pokrywa się również z dołkiem 18 marca, skąd zapoczątkowana została linia szyi RGR. Wyraźne zejście pod poziom 4.03 otwierałoby drogę do testu marcowego dołka, czyli umocnienia złotego do poziomu 3.8690.
PLN BASKET
Popyt nie skapitulował jeszcze na koszyku względem złotego. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją podobną, jak na eurozłotym. Koszyk jednak nie sforsował jeszcze ponad 2-miesięcznej linii trendu wzrostowego (RGR nieco stracił tu na aktualności przez rozciągnięcie prawego ramienia), ale wyraźnie się do niej dziś zbliżył. Obecnie wsparcie na koszyku znajduje się przy poziomie 3.70 i jego wyraźne sforsowanie generowałoby już sygnał sprzedaży i tym samym otwierałoby drogę do kontynuacji umocnienia krajowej waluty. Poziom 2.70 to nie tylko wspomniana linia trendu, ale również 61,8% zniesienie odreagowania po wyprzedaży koszyka z początku maja. Przebicie ceny 2.70 powinno zatem w krótkim terminie przełożyć się na umocnienie złotego przynajmniej do majowego minimum, czyli do ceny 3.6450. Zejście pod ten poziom kazałoby się z kolei liczyć z kontynuacją aprecjacji złotego do poziomu ok. 3.5550 - 3.56, gdzie znajduje się 161,8% wysokości wspomnianego odreagowania z początku maja, jak również 61,8% zniesienie całego trendu wzrostowego zapoczątkowanego z marcowego dołka. Jeśli poziom ten nie zdołałby utrzymać naporu sprzedających obce waluty, to złoty winien skorygować całe osłabienie, z jakim mieliśmy do czynienia w ostatnich miesiącach. Krótkoterminowym oporem jest cały czas poziom 3.7850. Jego przekroczenie przełoży się na spadek wartości krajowej waluty do kolejnego, podażowego poziomu, czyli 3.8150.