ostatnim zdaniu). Po takich wczorajszych fajerwerkach dzisiejsze wystąpienie
Greenspana nabiera jeszcze większego znaczenia. Początek w Kongresie o 16:00
naszego czasu. Zapewne padnie powtórka wczorajszego frazesu Sekretarza
Skarbu Johna Snow - "Wzrost gospodarczy jest stabilny, silny, tak samo jak
fundamenty całej gospodarki". Coś to mówi ? Nic, ale w przypadku Greenspana
liczą się niuanse, pojedyncze słowa, sposób ich wypowiadania i na to
inwestorzy będą reagować. Postraszenie inflacją i podwyżkami stóp rynkom
akcji (w tym szczególnie GPW) się nie spodoba, a zaprzeczenie raportowi
Białego Domu oczywiście da odwrotną reakcję.
Z innych wydarzeń można wspomnieć o 13:00 o Banku Anglii (brak zmian stóp) a
GPW koncentruje się dzisiaj oczywiście na debiucie Lotosu. O tej spółce już
tyle zostało napisane, że nie będę tutaj robić odrębnej analizy. Trzeba
tylko zwrócić uwagę, że ewentualna powtórka debiutu w stylu Polmosu
Białystok położy się cieniem na nastrojach szerokiego rynku. Ja nie
zachęcałem do udziału w ofercie Lotosu i po cichu wróżę dzisiaj
rozczarowanie (po podliczeniu kosztów kredytów) indywidualnych inwestorów,
choć akurat teraz mógłbym się pomylić. Do poziomu 32 pln ja wszystko uznam
za neutralne, powyżej jako dobry debiut, a poniżej 29 pln jako fatalny.
"Pierwotniaki" mogą mieć nadzieję, że fundusze mają teraz zbyt dużo wolnej
gotówki i niezależnie od cenkańskiego, na którym to niski
udział (uwzględniając poziom stóp procentowych) gotówki w portfelach
funduszy zwiastuje koniec wzrostów. MP