Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne odreagowanie wcześniejszych spadków złotego, jednak nie na długo. Odbicie z okolic 4,03 w rejon 4,0630 na EUR/PLN i 3,3250 na USD/PLN nie utrzymało się jednak długo i pod koniec sesji nasza waluta odrobiła większość strat. Dzisiaj rano obserwowaliśmy znów zakupy naszej waluty. Kurs EUR/PLN ponownie spadł w okolice 4,03 a USD/PLN w rejon 3,2980.
Obserwowany ostatnio w trakcie sesji swoisty rollercoaster to wynik różnych sprzecznych informacji jakie napływają na rynki. Wczoraj rano mieliśmy kolejną wypowiedź przedstawiciela PiS, tym razem Kazimierza Marcinkiewicza dla którego Rada Polityki Pieniężnej jest zbędną instytucją. Przypomnijmy, że w środę lider prezydenckich sondaży, Lech Kaczyński, był dosyć sceptycznie nastawiony co do perspektyw szybkiego wejścia do strefy euro. Na rynkach panuje jednak opinia, iż hasła PiS są tylko prowyborczymi i nie będą mieć racji bytu w kontekście prognozowanej koalicji tego ugrupowania z PO. Takie myślenie może okazać się jednak błędne jeżeli spojrzy się na wyniki ostatnich sondaży (poza TNS OBOP), gdzie PiS uzyskuje niewielką przewagę - w takiej sytuacji to zwycięzca będzie rozdawać karty w nowym rządzie. Drugą informacją, która wprowadziła zamieszanie na rynki była informacja o tym, że 17 czerwca posłowie będą głosować nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra finansów Mirosława Gronickiego. Szef SLD, Wojciech Olejniczak po spotkaniu z ministrem zapewnił jednak, że jego klub tego wniosku nie poprze, a minister zapowiedział przygotowanie programu osłonowego dla najbiedniejszych. Nieoficjalnie zaczyna się coraz częściej mówić o tym, że do podwyżki najprawdopodobniej w ogóle nie dojdzie. Rynek odebrał to jako zapowiedź, że dobrze oceniany przez nich minister pozostanie na stanowisku (choć nie do końca wiadomo jak zachowa się Socjaldemokracja Polska). Z pozostałych informacji warto odnotować wypowiedź ministra gospodarki Jacka Piechoty o możliwości spadku stopy bezrobocia we wrześniu do 17 proc., chociaż pytanie na ile jest to już wypowiedź "wyborcza".
Mogące mieć duży wpływ na rynki wczorajsze wystąpienie Alana Greenspana przed połączoną Komisją Gospodarki Kongresu nie miało większego wpływu na zachowanie się walut na rynkach wschodzących.
Z technicznego punktu widzenia ostatnie zachowanie się rynku pokazuje, że trend na mocną złotówkę nadal się utrzymuje, chociaż pojawiają się sygnały mogące świadczyć o jego bliskim zakończeniu. Dlatego też sądzimy, iż okolice 4,00-4,02 na EUR/PLN powinny stać się wsparciem dla kupujących euro. Z kolei dla USD/PLN takim poziomem są okolice 3,28-3,29. Podtrzymywalibyśmy perspektywę powrotu odpowiednio w okolice 4,05 i 3,31-3,32.
Rynek międzynarodowy