Reklama

Przed danymi w USA

Publikacja: 10.06.2005 14:10

O 14:30 poznamy w USA dane o cenach importu i eksportu, na które to nikt nie

zwróci uwagi. Wszyscy spojrzą tylko na wielkość amerykańskiego deficytu

handlowego i tylko gwałtowna reakcja eurodolara na te dane może mieć wpływ

na rynek akcji - należałoby dodać - skonsternowany trochę po wczorajszym

wystąpieniu Greenspana. Oczekuje się, że deficyt będzie w przedziale 58-59

Reklama
Reklama

mld dolarów, choć do poziomu 60,0 mld nikogo te dane nie zaskoczą,

szczególnie jeśli przyjrzeć się ostatnim prawidłowościom związanym z kursem

ropy i zmianą kursów walutowych. Dla GPW dane nie mają aż takiego znaczenia.

Fatalny deficyt osłabi dolara (i rynek akcji), a więc pomoże tym samym

trochę walutom rynków wschodzących. Z kolei świetny deficyt umacniający

dolara przeceni jednocześnie złotego, a to na polskim rynku akcji nie jest

Reklama
Reklama

mile widziane. Reakcja w Polsce będzie więc zdecydowanie łagodniejsza, niż

może mieć to miejsce na rynkach zachodnich. Zresztą wygląda na to, że

wszystkim pasuje taka konsolidacja. Byki mają swoje (niemal) 2000 pkt. na

indeksie, a niedźwiedziom podoba się ten coraz mocniejszy opór

odgraniczający rynek od możliwego euforycznego wzrostu. 71 72 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama