Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Rynek eurodolara w dalszym ciągu znajduje się w zakresie konsolidacji z tego tygodnia, czyli 1.2020 - 1.2150. Wczoraj popyt próbował zaatakować górne ograniczenie, ale udało się je jedynie nieznacznie naruszyć (do 1.2180) i rynek ponownie cofnął się w zakres horyzontu.

Publikacja: 17.06.2005 08:15

Czekamy zatem nadal na trwałe wybicie się poza jego ograniczenia. Jeśli do wybicia dojdzie górą, to spodziewać należałoby się wzrostu do poziomu 1.2350, czyli czerwcowego maksimum, natomiast wybicie dołem kończyłoby już aktualny, kilkudniowy przystanek i trend aprecjacji dolara byłby kontynuowany.

USD/JPY

Na dolarjenie również mieliśmy do czynienia z podobną konsolidacją, jak na eurodolarze, ale tutaj widać już coraz większe problemy z utrzymaniem cen przy maksimach ostatniej fali wzrostowej. Przebite zostało już wsparcie przy cenie 109.06, jak również strefa niedawnych maksimów, która zlokalizowana jest w zakresie 108.84/88. Póki co, widać tu jeszcze walkę popytu, bowiem strefa ta została jedynie nieznacznie naruszona. Jeśli jednak ostatecznie popytowi nie uda się jej utrzymać, liczyć należałoby się ze spadkiem nawet do okolic około 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, która aktualnie znajduje się przy cenie 107.20.

EUR/JPY

Coraz ciekawiej robi się na eurojenie. Ceny od paru dni oscylują tu wzdłuż linii trendu wzrostowego, zapoczątkowanej w ubiegłym tygodniu. Jej poziom można uznać za wiarygodny, ze względu na dość dużą ilość punktów stycznych. Dzisiaj rano została po raz kolejny przetestowana, a obecnie zlokalizowana jest przy cenie 131.60. Jej przekroczenie przełożyłoby się na umocnienie japońskiej waluty przynajmniej do poziomu czerwcowego dołka, który wyznaczony został na poziomie 130.72. Charakter aktualnych wahań sugeruje jednak, że jest to jedynie przerwa w dalszym spadku, zatem docelowo liczyć należałoby się także z przekroczeniem wspomnianego poziomu przy 130.72. Oporem w krótkim terminie jest 133.00, a nieco wyżej również linia trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy 133.50. Dopiero sforsowanie tych poziomów byłoby podstawą do oczekiwania dalszego pogłębienia korekty ostatniego spadku.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Krótkoterminowa konsolidacja widoczna jest również na funcie względem amerykańskiej waluty. Wczoraj przeprowadzony został tu chwilowy atak na poziom 1.83, jednakże sprzedający od razu wykorzystali okazję i w efekcie mamy ponowne wejście w strefę ostatniej konsolidacji. Obecnie można zatem uznać, że dopiero wybicie się poza zakres czerwcowego min/max, czyli 1.80 - 1.84 miałoby szansę przełożyć się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen. Przebicie oporu winno przełożyć się na wzrost do poziomu 1.8650, gdzie znajduje się 161,8% wysokości zeszłotygodniowej fali spadkowej. Jeśli natomiast byki przebiłyby wsparcie, stanowiłoby to sygnał zakończenia korekty i wyznaczona powinna zostać kolejna fala spadkowa w aktualnym trendzie umocnienia dolara.

USD/CHF

Podobna sytuacja, jak na eurodolarze, ma obecnie miejsce na franku. Tutaj od początku tygodnia ceny oscylują w niewielkim zakresie 1.2670 - 1.2784. Wybicie się poza ten rejon winno być podstawą do pojawienia się kolejnej fali. Przypomnę jednak, że oprócz wspomnianego zakresu, rynek jest aktualnie ograniczony również zakresem miesięcznego kanału wzrostowego, który zawiera się obecnie w przedziale 1.2625 - 1.2835. Można zatem założyć, że to dopiero wybicie się z formacji kanału faktycznie przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku. Jeśli rozpatrywać wariant kontynuacji umocnienia dolara, to należy jeszcze zauważyć, że przy cenie 1.2854 zlokalizowany jest poziom szczytu z sierpnia 2004r. Jest to dosyć istotny opór, zatem należałoby zakładać, że jego sforsowanie poprzedzone winno być jakąś korektą, bowiem przy aktualnym wykupieniu rynku, jest tu ryzyko, że atak nie byłby udany. Jeśli takowa korekta faktycznie się pojawi (osłabienie dolara), to wsparć doszukiwałbym się na poziomach 1.26 oraz 1.24, przy czym jeśli mamy zakładać kontynuację aktualnego trendu umocnienia amerykańskiej waluty, to jego ewentualna korekta nie powinna zasadniczo przekroczyć tego drugiego poziomu, czyli 1.24 (niemal 2-miesięczna linia trendu wzrostowego).Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama