zagmatwana pokazują ostatnie wypowiedzi Greenspana).
Z innych wiadomości w USA inwestorów bolał kolejny wzrost ropy (robi się
niebezpiecznie), oraz spadki General Motors, który może mieć kłopoty, by
wcielić w życie program oszczędności w opiece zdrowotnej swoich pracowników.
Wall Street Journal oszczędności rzędu 1 mld dolarów w tym i przyszłym roku
ocenił jako nierealne. To wystarczyło, by akcje przecenić o 2 procent. Dla
równowagi bykom pomagał sektor farmaceutyczny, gdzie przejęcia dokonywane
przez Pfizera podgrzały atmosferę.
Co na dzisiaj ? Standardowa formułka z ostatnich dni, czyli - dopóki na
rynku amerykańskim nie zobaczymy jakiejś mocnej przeceny, to praktycznie nie
ma on teraz na indeksy rynków wschodzących większego wpływu. BUX walczy już
z tegorocznym szczytem, a nasz rynek przed pójściem tym torem powstrzymują
dwie rzeczy. Pierwsza to unijny szczyt w Brukseli, gdzie ważą się losy
Europejskiej Konstytucji (już zatwierdzony "okres refleksji", czyli
faktyczne wstrzymanie ratyfikacji - Polska dalej się upiera na październik),
oraz unijnego budżetu. Media dokładnie opisują temat, więc nie zamierzam
wchodzić tutaj w szczegóły. Negatywny wynik budżetowych targów Polsce
oczywiście zaszkodzi, ale mam wrażenie, że na razie będzie to interesować
tylko inwestorów długoterminowych, a w krótkim terminie większe znaczenie
będzie mie poniżej prognoz. Analitycy oczekują, że
wzrosła o 3,3% w skali roku, a jeśli dane byłyby na przykład wyraźnie lepsze
od prognoz, to natychmiast byłoby to odebrane jako możliwy brak obniżek stóp
procentowych na czerwcowym posiedzeniu RPP, a w zamiast tego jedynie zmiana
nastawienia na łagodne. Oczywiście sporo jeszcze zależy od PPI, ale
pozytywna niespodzianka odnośnie produkcji przeceni rynek długu, a przecież
w krótkim terminie to właśnie hossa na tym rynku wspierała ostatni trend
wzrostowy na rynku akcji. Niektórzy mogą o odebrać jako pokrętną logikę, bo
przecież dobre dane o produkcji powinny być dla rynku akcji korzystne.
Zgoda, ale nie jeśli chodzi o przyszły tydzień gdy rynek będzie żyć w
niepewności co do decyzji RPP. Z amerykańskich danych poznamy dziś deficyt
obrotów bieżących o 14:30 (bez większego znaczenia dla rynków) i około 15:45
wstępny odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan. Dane o tyle ciekawe,
że już za czerwiec. Oczekuję się wzrostu z 86,9 do 88,8 pkt. W podsumowaniu
powinienem podać jakiś kierunek na dzisiaj. Biorąc pod uwagę przebieg
wczorajszej sesji i perspektywę danych o produkcji dopiero na koniec sesji,
oraz nierozstrzygnięte sprawy unijnego budżetu, to należy zakładać, że z
wyborem kierunku kolejnego ruchu rynki wstrzymają się do przyszłego
tygodnia. MP