Sytuacja w dalszym ciągu przemawia na korzyść popytu, jednak takie zachowanie ma lekko negatywną wymowę i sugeruje możliwość odreagowania zwyżki w perspektywie najbliższych dni. Sesja zaczęła się na minusie, a próba powrotu ponad poprzednie zamknięcie była nieudana. Kurs osunął się do piątkowego otwarcia, ale tu z kolei popyt podjął walkę i pomimo kilku testów nie doszło do przebicia. Krótko po rozpoczęciu kasowego indeks zaczął mocniej piąć się do góry pociągając za sobą kontrakty. Po niewielkiej korekcie byki uporały się z poziomem odniesienia, co dało impuls dla ataku na górną granicę powyższego oporu. Zdecydowanym ruchem została ona przebita, a wzrostu nie powstrzymała także bariera na wysokości 2009 pkt. Dopiero w strefie 2013-2016 pkt. zwyżka została zatrzymana i po lekkim cofnięciu zapanowała wąska stabilizacja. Druga połowa notowań zaczęła się od ataków podaży, której udało się ściągnąć kurs niżej. Na półtorej godziny przed końcem zszedł on w obręb przebitej wcześniej bariery podażowej i poniżej piątkowego zamknięcia. Po naruszeniu ostatniego z tych poziomów doszło do odbicia. Po powrocie w okolice 2005 pkt. zapanowała stabilizacja, ale ostatecznie oporu nie udało się sforsować.

Nieskuteczny test silnego oporu, jaki w przedziale 2000-2005 pkt. tworzą okno bessy z 16 marca i 61,8% zniesienia trendu spadkowego z końca lutego, nie jest dobrym prognostykiem na najbliższe dni. Pozycja dla kolejnych prób przebicia jest wprawdzie nadal bardzo dobra, niemniej jednak był to już drugi mocny i nieskuteczny atak, co potwierdza, że podaż nie zamierza łatwo pozwolić na pojawienie się sygnałów trwalszej poprawy. Nie można także zapominać, iż blisko, bo na poziomie 2009 pkt. znajduje się kolejny opór w postaci przebitego dna początku marca, wzmacniając dodatkowo znaczenie powyższej bariery. Na wskaźnikach nie zaszły większe zmiany, chociaż wiele z nich nie potwierdziło wczorajszych maksimów. Na niektórych szybkich oscylatorach, jak CCI, powstały w ten sposób negatywne dywergencje, co może okazać się istotne biorąc pod uwagę, iż znajdują się one w strefach wykupienia. Te przesłanki zwiększają ryzyko osłabienia, ale w obecnej sytuacji należałoby traktować je jako techniczną korektę. Pierwszymi wsparciami będą: poziom 1986 pkt. oraz linia łącząca dna z 17 maja i 14 czerwca, biegnąca obecnie na 1980 pkt. Dzisiejsza sesja może zacząć się bez większych zmian i na początku możliwa jest próba pokonania oporu. Należy liczyć się z aktywniejszą reakcją podaży i osłabieniem, które jednak nie powinno być zbyt mocne.