wcześnie, by bić na alarm. Panikować nie ma co. My zapewne zaczniemy
notowania poniżej wczorajszego zamknięcia. To nie wymaga wielkiej
przenikliwości. Bardziej intrygujące jest, co z tym fantem zrobi popyt. Ten
był ostatnio dość aktywny.Ceny w końcu wyszły nad poziom 2000 pkt. Można
więc założyć, że właśnie te okolice będą teraz wsparciem dla cen. Wydaje
się, że nie powinny one zejść niżej. Raczej spodziewałbym się zamknięcia
luki z otwarcia sesji. Jeśli tak się nie stanie, to będzie można myśleć o
poważniejszym ataku na wsparcie. Mamy dziś dane makro (zamówienia na dobra
trwałego użytku oraz sprzedaż domów na rynku pierwotnym), ale nie
przypuszczam, by wniosły one coś nowego do sytuacji na naszym rynku.
Kontrakty.gif Indeks.gif KJ