Rynek powrócił do punktu wyjścia z wtorku i należy traktować to jako niewykorzystaną szansę na odreagowanie spadku. Nie jest to wprawdzie element przesądzający dalsze osłabienie w najbliższym czasie, ale bardziej prawdopodobna jest kilkusesyjna stabilizacja niż ponowna poprawa. Otwarcie wypadło na plusie, ale rynek nie wykazywał ochoty na wzrosty, a bliskość oporu na 2035 pkt. zmotywowała niedźwiedzie do walki. Pierwsze minuty upłynęły w miarę spokojnie, jednak szybko kurs zaczął osuwać się w dół. Tuż po rozpoczęciu kasowego doszło do naruszenia poprzedniego zamknięcia, ale indeks po krótkiej przecenie zaczął odrabiać straty, co na terminowym pozwoliło na stabilizację. Do południa rynek oscylował wokół poziomu odniesienia, ale podaż znów mocniej zaatakowała wspierana wyraźniejszym osłabieniem WIG20. Spadek bez większych problemów sięgnął poziomu 2014 pkt., gdzie nastąpiło wyhamowanie i skąd rozpoczęło się odrabianie strat. Na godzinę przed końcem miał miejsce kolejny test oporu w strefie 2033-2035 pkt., jednak tak jak wcześniejszy zakończył się niepowodzeniem. Po krótkim zawahaniu doszło do mocnej przeceny, która przyniosła przebicie poprzedniego dna. Ostatecznie rynek powrócił do wtorkowego otwarcia na 2011 pkt. i okazało się ono dziennym minimum.
Popyt nie wykorzystał szansy jaką wypracował sobie we wtorek, a zniesienie całego odbicia znacznie zmniejsza szanse kontynuacji zwyżki w najbliższych dniach, nie mówiąc już o teście szczytów trendu zwyżkowego. Skuteczną zaporą stała się niewielka luka bessy w przedziale 2033-2035 pkt., która w najbliższym czasie powinna być nadal aktywnie broniona. Powodów do optymizmu nie daje także zachowanie wskaźników. Szybkie oscylatory po krótkich odbiciach znów zawróciły w dół i są bliskie powrotu do spadków. Także ROC coraz wyraźniej słabnie i przełamał poprzednie lokalne dołki. Coraz gorzej prezentuje się MACD, który zbliża się do średniej i przygotowuje się do jej testu. Biorąc pod uwagę powyższe elementy nie można więc wykluczyć ponownego testu obronionych ostatnio wsparć. Pierwszym z nich będzie poziom 2005 pkt., gdzie znajduje się 23,6% zniesienia ostatniej fali wzrostowej, a kolejnym strefa 1995-1992 pkt. W tych rejonach możliwe jest uspokojenie i w najbliższych dniach prawdopodobna jest niewielka stabilizacja. Na początku dzisiejszej sesji podaż może wykorzystać okazję i zaatakować poziom 2005 pkt. W jego okolicach możliwe jest uspokojenie, a w trakcie dnia także próby odbicia, chociaż o wyraźniejszą zwyżkę będzie raczej trudno.