W przypadku dolara do złotego nadal mówić można o krótkoterminowym niezdecydowaniu. Od dołu w dalszym ciągu wsparciem pozostaje już niemal 3-miesięczna linia trendu wzrostowego, która niedawno była już nieco naruszana. Obecnie zlokalizowana jest przy cenie 3.33. Jej trwałe przekroczenie otwierałoby drogę do zapoczątkowania nieco głębszej korekty całego trendu wzrostowego, z jakim mamy do czynienia. Od góry podaż nadal daje o sobie znać w rejonie 3.3650, który wczoraj również został nieco naruszony. Można zatem zakładać, że od dalszym kierunku zmian cen zadecyduje wybicie poza zakres linii trendu, bądź ostatnich maksimów.
EUR/PLN
Bardzo ciekawie przedstawia się sytuacja techniczna eurozłotego w krótkim terminie. Od wtorku broniona jest tu linia trendu spadkowego i umocnienie krajowej waluty, jakie obserwujemy, nadal odbywa się tuż pod jej poziomem. Można zatem zakładać, że przełamanie oporu przełoży się na gwałtowne osłabienie złotego i rynek szybko skieruje się w stronę okolic 4.07 - 4.0950, gdzie zlokalizowane są kolejne oporu. Póki linia trendu się trzyma, posiadacze złotego nadal mają przewagę, a zostałaby ona powiększona w przypadku zejścia pod poziom ostatnich minimów, czyli okolic 4.00.
PLN BASKET
Na koszyku względem złotego nadal nie widać jakieś bardziej wyraźnej tendencji. Od dłuższego czasu kurs porusza się tu w trendzie horyzontalnym. Oczywiście na skutek wczorajszego i dzisiejszego umocnienia złotego względem dolara i euro również koszyk musiał zareagować. Krótkoterminowo wahania są tu ograniczone zakresem 3.6450 - 3.72. Jeśli rynek wybiłby się dołem, byłaby szansa na zapoczątkowanie nieco głębszej korekty całego trendu wzrostowego od marca. W takim układzie winniśmy być świadkami umocnienia złotego do okolic 3.60 oraz niżej 3.55. Okolic 3.6450, czyli dotychczasowe minima, to również 38,2% zniesienie całego trendu, zatem brak zejścia cen niżej świadczy tu nadal o sile trendu wzrostowego i daje szanse na jego kontynuację. Warunkiem byłoby jednak wybicie ponad 3.72 oraz wyżej 3.7850, gdzie zlokalizowane są kolejne opory. Krótkoterminowo mamy niestety pat i pozostaje poczekać, aż rynek sam wskaże dalszy kierunek.