Kasowy też zaczął od spadku i indeks osuwał się w dół pociągając za sobą kontrakty. Popyt próbował wprawdzie zatrzymać przecenę, ale kończyło się to zaledwie krótkimi stabilizacjami. Informacje z Londynu wywołały zmasowaną wyprzedaż potęgowaną przez mocne spadki parkietów europejskich i chaos informacyjny jaki zapanował po zamachach. Bez problemów padały kolejne wsparcia, jak chociażby na 2014 pkt. i 1992 pkt. Dopiero pod koniec pierwszej połowy sesji udało się zahamować spadek powyżej ważnej bariery na 1974 pkt., a lekka poprawa na zachodzie dała pretekst dla odrabiania strat. Popyt był bardzo ostrożny, a po części wzrost ułatwiła mniejsza presja podaży, ale już do końca kurs piął się do góry. Zamknięcie wypadło powyżej granicy 2000 pkt., ale nie udało się powrócić ponad żadne z pokonanych wcześniej ważnych wsparć.

Coraz więcej przesłanek potwierdza pogarszający się obraz rynku. Wczoraj pojawiły się kolejne w postaci przebicia kilku ważnych wsparć i to przy jednym z najwyższych w historii kontraktów wolumenie. Do tych barier należały linia trendu wzrostowego z połowy maja oraz pierwsze ze zniesień tej fali. Zniżka nie pozostała bez wpływu na zachowanie wskaźników. Do szybkich oscylatorów, które wcześniej dały sygnały sprzedaży wczoraj dołączył MACD schodząc poniżej średniej, a ROC przygotowuje się do testu poziomu równowagi. W takich warunkach trudno więc liczyć na wyraźniejszą poprawę w najbliższych dniach. Poza poziomem 2014 pkt. oporem będzie luka bessy w przedziale 2043-2046 pkt. nie mówiąc już o sforsowanej linii trendu. Mocnego wsparcia można natomiast oczekiwać w okolicach 38,2% zniesienia majowych wzrostów na wysokości 1974 pkt. Długi dolny cień świecy daje szanse na lekkie odreagowanie przeceny na najbliższych kilku sesjach, ale należałoby traktować je jedynie jako korektę spadków, podobnie jak to miało miejsce na początku marca. W porównaniu w ówczesnym odbiciem obecne może być jednak mniejsze.