Zarówno w maju jak i czerwcu średnia cena benzyny na amerykańskich stacjach
benzynowych wyniosła 2,20 za galon (po 2,28 w rekordowym kwietniu).
Zadziwiające, że nie przekłada się to na nastroje konsumentów, ani nie widać
tego aż tak silnie np. w sprzedaży detalicznej (zobaczymy następne dane w
czwartek). To pozytywny sygnał i oby został potwierdzony w tym tygodniu.
Jeśli jest odwrotnie i CPI/PPI będzie wysokie, cena ropy bije rekordy, a
nastroje konsumentów spadną (piątek) oraz zobaczymy słabą sprzedaż
detaliczną (czwartek), to amerykańskie indeksy powinny dynamicznie zawrócić
na południe.
Ale może przestrzegam trochę na wyrost. Dzisiaj jest sielanka po piątkowej
sesji i my też bierzemy w tym udział. Szczególnie, że nie ma zbyt wielu
informacji i danych, które mogłyby dzisiaj coś zmienić na rynkach. Sesję
zaczniemy od ataku na czerwcowe szczyty, a biorąc pod uwagę skalę pesymizmu
jaka dominuje na naszym rynku (patrz baza i wigometr), kluczowa bitwa w tym
tygodniu rozegra się raczej dopiero na poziomach szczytów hossy z przełomu
lutego i marca. Indeks.gif Kontrakty.gif MP
Ps.
Na koniec dodam wykres z sobotniej Weekendowej. Były z nim problemy
techniczne. STOPY.gif