Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.07.2005 09:05

Wczorajsza sesja w Stanach pokazała, że tamtejsi inwestorzy na poważnie

przygotowują się do kolejnej próby wyjścia nad poziom 10500 pkt.

Wcześniejsza próba nie przyniosła zadowalającego rezultatu. Spadek nie był

jednak głęboki i został już niemal w całości zanegowany dj.gif Zmaganiom

byków może sprzyjać sytuacja na rynku ropy naftowej. Ostatnio mają miejsce

Reklama
Reklama

dynamiczne wahania w okolicy linii pociągniętej po poprzednich szczytach.

Niby miało miejsce wybicie, ale ceny nie wyskoczyły zdecydowanie w górę

ropa.gif W przypadku powrotu pod wspomnianą linię popyt na akcjach może być

bardziej zdecydowany.

Za powód wczorajszego niewielkiego wzrostu podaje się lepszą wartość

deficytu bilansu handlowego. Pamiętając jednak reakcję rynku tuż po

Reklama
Reklama

publikacji trudno przypuszczać, by właśnie ten czynnik był decydujący. Na

pewno wartość deficytu nie popsuła nastrojów, ale raczej nie był to poważny

impuls do zakupów. Tym bardziej, że zmniejszenie się dziury w dużej mierze

wynikało z chwilowego spadku cen ropy naftowej. Tym samym nie można

oczekiwać, że ta miła niespodzianka to początek jakiejś tendencji. Tu nadal

problemy są te same.

Reklama
Reklama

Trzeba też pamiętać, że trwa właśnie sezon publikacji wyników i to jego

początkowa faza. Teraz to właśnie informacje dotyczące spółek w większym

stopniu decydują o nastrojach na rynku. Wczoraj było kilka pozytywnych

wypowiedzi analityków, co w sumie mogło być przyczyną niewielkiej przewagi

popytu. Toni Sacconaghi z Sanford Bernstein podniósł rekomendację dotyczącą

Reklama
Reklama

papierów IBM. Podobne ruchy uczynili analitycy JP Morgan i Morgan Stanley w

stosunku do odpowiednio Altrii i Bank of America.

Hitem dnia były oczywiście wyniki finansowe Apple, które pojawiły się już po

zamknięciu notowań regularnej sesji. Po raz kolejny potwierdziło się, że

projekt iPoda to żyła złota dla spółki. To już kolejny kwartał, w którym

Reklama
Reklama

spółka podała świetne wyniki. Po raz kolejny analitycy nie docenili

możliwości Apple. Oczekiwano, że spółka zarobi 31 centów na akcję. Okazało

się, że zysk wyniósł 37c. Nie dziwi zatem, że spółka zyskała ponad 3% przy

dużym obrocie. Na uwagę zasługuje informacja, że sprzedaż iPodów wzrosła z

800.000 sztuk w ubiegłym roku do ponad 6 milionów sztuk. Dobre wyniki podał

Reklama
Reklama

także producent procesorów AMD. Spółka zanotowała zysk 3c na akcję, podczas

gdy oczekiwano straty 5c.

Można przypuszczać, że dobre wieści z USA przełożą się także i na nasz

rynek. Warto zauważyć, że teraz nawet mały wzrost w stosunku wczorajszego

zamknięcia będzie tożsamy z atakiem na opór w postaci szczytu z 28 lutego

2005 r. Trzeba przyznać, że nastroje na rynku sprzyjają pokonaniu tego

poziomu. Spora ujemna baza sygnalizuje pesymizm, a wiemy, że raczej nie

należy przypuszczać, by większość miała rację. Kontrakty.gif Indeks.gif

Dziś mamy dzień pod znakiem inflacji. Dowiemy się, jaka była jej wartość w

USA (o 14:30) oraz w Polsce (16:00). W pierwszym przypadku wszyscy będą się

przyglądać, czy faktycznie (jak twierdzi ostatni komunikat po posiedzeniu

FOMC) nadal jest ona zagrożeniem i może sprzyjać kolejnym podwyżkom. W

przypadku polskiej inflacji inwestorzy będą się przyglądać i zastanawiać, o

ile stopy zostaną jeszcze obniżone. W czerwcu spodziewana jest deflacja i

spadek rocznego wskaźnika wzrostu cen towarów detalicznych do ok. 1,3%. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama