Nie udało się zatem, jak na razie, przekroczyć poziomu zeszłotygodniowego wierzchołka przy 3.4550. Wyjście wyżej winno się przełożyć na aprecjację dolara do okolic 3.50, gdzie zlokalizowany jest już kolejny opór. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 3.4060 oraz nieco niżej również na poziomie 3.35 - 3.37. Dopiero zejście poniżej tego poziomu odbierałoby aktualną przewagę posiadaczom amerykańskiej waluty.
EUR/PLN
Równie spokojnie przedstawia się aktualna sytuacja na parze eurozłotego. Popytowi udało się co prawda przekroczyć poziom zeszłotygodniowych maksimów przy ok. 4.1435, jednakże nie wywołało to kolejnej, silnej fali aprecjacji euro. Jej posiadacze mają jednak cały czas przewagę w krótkim terminie. Najbliższe wsparcie znajduje się przy cenie ok. 4.0950, natomiast kolejnego doszukiwać należy się przy 4.0650. Odnośnie oporów, to najbliższego spodziewałbym się w okolicy 4.1850, gdzie znajduje się już ostatnie, 61,8% zniesienie trendu spadkowego, z jakim mamy do czynienia od początku maja. Jego przekroczenie otwierałoby teoretycznie drogę do poziomu wierzchołka całego trendu aprecjacji euro, który wyznaczony został przy cenie 4.30.
PLN BASKET
Złoty zachowuje się dziś nadal stabilnie, jeśli spojrzymy na koszyk względem krajowej waluty. Oscyluje on dziś w okolicach 3.79 - 3.80. Nieco wyżej (3.8135) podaży spodziewać należy się również w okolicach wierzchołka z początku maja. Wsparciem w krótkim terminie jest teraz cena 3.73 i można zakładać, że zejście pod ten poziom przełoży się na dalsze umocnienie złotego, a dokładniej skierowanie się cen w stronę dolnego ograniczenia ostatniej, 2-miesięcznej konsolidacji, które znajduje się przy cenie 3.6450. Wybicie poza 3.6450 - 3.8135 winno się przełożyć na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen, przy czym aktualnie bardziej prawdopodobne wydaje się wybicie górą, czyli kontynuacja deprecjacji krajowej waluty.