Otwarcie wypadło na lekkim plusie i popyt szybko uporał się z poprzednim maksimum na 2113 pkt. Nie było to jednak impulsem dla większej zwyżki, gdyż oporem stał się poziom 2116 pkt. i do rozpoczęcia kasowego rynek pozostawał w stabilizacji. Indeks na początku zaczął jednak wyraźnie opadać pociągając za sobą kontrakty. Poranny wzrost został szybko anulowany, ale po naruszeniu poprzedniego zamknięcia spadek wyhamował i rynek zaczął odrabiać straty. Było to na tyle skuteczne, że po kilkudziesięciu minutach poprawiony został poprzedni szczyt. W reakcji doszło do osłabienia, ale niezbyt mocnego i popyt nie miał problemów z jego zatrzymaniem. Kolejne próby kontynuacji wzrostu nie przynosiły jednak efektów i w konsekwencji przez półtorej godziny niewiele się działo. Przed danymi z USA podaż starała się ściągnąć kurs, ale większość informacji okazała się lepsza od oczekiwań przywracając optymizm. Skutkował on powrotem do wcześniejszego maksimum, którego jednak pomimo kilku testów nie udało się sforsować.
Sesja ma neutralną wymowę, niemniej jednak powstała na wykresie świeca sugeruje, iż podaż nie zamierza poddać się bez walki w razie mocniejszego testu szczytów z lutego w strefie 2120-2130 pkt. Wczoraj pomimo kilku podejść nie udało się zagrozić bezpośrednio temu istotnemu oporowi. Dodatkowym czynnikiem skłaniającym do ostrożności jest fakt, iż niektóre ze wskaźników zmieniły kierunek na spadkowy tworząc przy okazji negatywne dywergencje, a rynek jest mocno wykupiony. Do tych indykatorów należą %R, CCI, a zwłaszcza ROC i RSI, który zawraca w dół poniżej poziomu wykupienia. W najbliższym czasie należy więc liczyć się z możliwością wyhamowania wzrostów, a nawet odreagowaniem. Z drugiej strony nic na razie nie przemawia za głębszym spadkiem, a najbliższe wsparcia nie zostawiają dla niego zbyt dużo miejsca. Jednym z nich jest strefa 2073-2083 pkt., gdzie znajdują się przyspieszona linia wzrostów, poprzedni szczyt i połowa świecy z wtorku. Istotniejsza jest linia łącząca dna z 17 maja i 7 lipca przebiegająca aktualnie na wysokości 2048 pkt. Dopiero sforsowanie tych barier może dać impuls dla większej przeceny, ale w najbliższych dniach nie powinno do tego dojść.