Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień na rynku eurodolara upłynął stosunkowo spokojnie. Po ostatnich, sporych zmianach obecnie obserwujemy wyhamowanie dużych wahań. Rynek złapał tu krótkoterminową równowagę w okolicach ceny 1.21. Aktualnie zatem wiele zależy od kolejnych godzin.

Publikacja: 15.07.2005 09:18

Jeśli z obecnych okolic euro zaczęłoby ponownie drożeć, to mielibyśmy do czynienia z kształtowaniem się tu prawego ramienia formacji odwróconej RGR, a zatem cena 1.2250 stałaby się linią szyi. Jej przekroczenie winno się już wówczas przełożyć na zapoczątkowanie nieco głębszej korekty całego trendu spadkowego, z jakim mamy od marca do czynienia. Podaży spodziewać należałoby się także przy 1.2350, gdzie zlokalizowana jest między innymi niemal 4-miesięczna linia trendu spadkowego, która wyznacza aktualne tempo aprecjacji dolara. Dopiero jej przełamania odbierałoby obecną przewagę posiadaczom amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego spodziewałbym się w okolicach 1.2015. Zejście niżej winno się już przełożyć na dalszy spadek wartości euro w stronę lipcowych minimów, czyli 1.1867. Można zatem założyć, że o dalszym, średnioterminowym kierunku zadecyduje wybicie poza zakres 1.1867 - 1.2350.

USD/JPY

Ciekawie również prezentuje się krótkoterminowa sytuacja na parze dolarjena. Tutaj siła kupujących amerykańską walutę wydaje się nieco większa, niż na eurodolarze. Dziś rano udało się tu bykom prawie podejść pod poziom zeszłotygodniowych maksimów przy 112.50. Jeśli udałoby się wyjść wyżej, powinni się zaraz przyłączyć kolejni kupujący, co przełożyłoby się na wyznaczenie następnej, nieco silniejszej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Wsparcia w krótkim terminie spodziewałbym się przy poziomie około 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, która w środę zdołała zatrzymać sprzedających amerykańską walutę. Obecnie jest ona zlokalizowana na poziomie 111.20. Nieznacznie niżej popytowo powinien również działać środowy dołek na 110.74, którego poziom można by aktualnie potraktować również jako linię szyi formacji podwójnego szczytu. Zejście niżej winno już przełożyć się na wyznaczenie kolejnej fali deprecjacji amerykańskiej waluty do okolic następnej, nieco wolniejszej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 109.17. Póki co, posiadacze dolara mają przewagę i będzie ona w krótkim terminie utrzymywana do momentu przełamania wskazanych wsparć.

EUR/JPY

Presja popytowa widoczna jest w krótkim terminie również na parze eurojena. Tutaj nie udało się sprzedającym w środę doprowadzić nawet do testu około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego i popyt już nieco wyżej zdyskontował jej obronę. Obecnie wsparcie to znajduje się przy cenie 134.80 i można zakładać, że jego przekroczenie będzie już sygnałem zmniejszania się aktualnej, krótkoterminowej presji popytowej na tej parze. Najbliższym oporem jest obecnie cena ok. 136.00 oraz nieco wyżej również 136.21 (górne ograniczenie majowej konsolidacji). Można założyć, że przekroczenie tych oporów otworzy drogę do górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które aktualnie zlokalizowane jest przy cenie 138.50.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Analogicznie, jak na eurodolarze, również w przypadku cable, czyli funta względem amerykańskiej waluty, mamy już uspokojenie nastrojów po ostatnich, sporych wahaniach. W krótkim terminie można tu mówić o niezdecydowaniu. Rynek dość wyraźnie odbił z poziomu minimów, jednakże nie udało się popytowi zbyt wysoko wyprowadzić cen i na pierwszym oporze widoczna była już wyraźna kontra podaży. Tym pierwszym poziomem była cena 1.78, czyli 23,6% zniesienie trendu spadkowego, z jakim mamy od kwietnia do czynienia. Zatrzymanie korekty już tutaj zawsze świadczy o nadal sporej presji popytowej. Wiele teraz zależy od dalszych ruchów na tej parze. Zadecyduje tu bowiem wybicie poza zakres ostatnich minimów lub wtorkowego wierzchołka, czyli 1.73 - 1.78. Jeśli udałoby się sforsować opór, będziemy wówczas świadkami próby pogłębienia korekty ostatniego spadku w średnim terminie i rynek winien się wówczas skierować w stronę okolic 1.80, gdzie znajduje się już kilkumiesięczna linia trendu spadkowego oraz kolejnej, 38,2% zniesienie. Przebicie wsparcia przy 1.73 w zasadzie przekreśliłoby już wszelkie, bycze dokonania i powinniśmy być już świadkami wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty.

USD/CHF

O niemal analogicznym niezdecydowaniu mówić można również na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Silny spadek wartości amerykańskiej waluty z początku tygodnia został co prawda dość wyraźnie skorygowany, jednakże w okolicach 1.2930 kupującym zabrakło już sił. Aby zatem mówić o powrocie do trendu głównego, przekroczony musiałby zostać ostatni wierzchołek, czyli 1.3070. Warto również zauważyć, że aktualne, krótkoterminowe problemy popytu wynikają z zatrzymania się na wcześniej przebitej linii trendu wzrostowego, co tym samym sugeruje tu generowanie jedynie ruchu powrotnego do przebitego wsparcia. Jeśli chodzi o poziomy o charakterze popytowym, to najbliższego spodziewałbym się przy cenie 1.2750, gdzie zlokalizowana jest kolejna, 3-miesięczna linia trendu wzrostowego. Nieznacznie niżej istotny będzie również poziom wtorkowego dołka przy 1.2700. Jego przekroczenie w zasadzie kończyłoby już aktualne wątpliwości, co do dalszego kierunku i można by wówczas mówić o zapoczątkowaniu nowego trendu spadkowego.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama