Indeks na początku też zaczął słabnąć co na terminowym dało pretekst dla podejścia w pobliże ważnego wsparcia na wysokości 2089 pkt. Popyt nie poddał jednak tej bariery i po kilku nieudanych testach przystąpił do obrabiania strat. Rynek powrócił na plus, jednak barierą dla wzrostów stało się czwartkowe otwarcie na 2111 pkt. Po lekkiej korekcie popyt podjął jeszcze jedną próbę przebicia, ale sprowokowała ona wyraźniejszy spadek. W połowie sesji jego celem stały się poranne dna i powyższe wsparcie, ale tak jak wcześniej byki zareagowały równie zdecydowanie. Fala zwyżkowa była stosunkowo mocna jednak nie dotarła do poprzedniego szczytu. Kolejna porcja pozytywnych danych makro z USA stała się tym razem pretekstem dla osłabienia, pod znakiem którego upłynęła reszta dnia. Nie był to mocny ruch lecz powolne opadanie przy niewielkim wolumenie i dopiero w końcówce spadek nieco przyspieszył, co przesądziło, że ostatecznie kurs znalazł się na minusie.

Sytuacja techniczna nie uległa większym zmianom. Spadek potwierdza wprawdzie aktywniejszą obronę oporu, jaki w strefie 2120-2130 pkt. tworzą szczyty z końca lutego, ale nie jest to wystarczający argument by przesądzać w najbliższym czasie większe osłabienie. Nadal bowiem aktualne pozostają pierwsze z ważniejszych wsparć i do czasu ich sforsowania nie można mówić o mocniejszych sygnałach sprzedaży. Pierwszym z tych ograniczeń jest przedział 2079-2094 pkt., gdzie znajduje się przyspieszona linia wzrostów oraz przebite maksimum z 5 lipca. Jeszcze istotniejsza jest linia dwumiesięcznego trendu zwyżkowego biegnąca aktualnie na wysokości 2056 pkt. Nieznacznie pogorszył się układ wskaźników, ale jeszcze nie na tyle by zakładać głębszą przecenę. Szybkie oscylatory są w strefach wykupienia, ale pomimo że zmieniły kierunek na spadkowy nie dały jeszcze sygnałów sprzedaży. ROC odbił do góry, jednak nie zdołał anulować negatywnej dywergencji, podobnie jak MACD, który wprawdzie zwyżkuje ponad średnią, ale uwzględniając MACD-histogram tempo tego ruchu zaczęło słabnąć. W tym układzie najbardziej prawdopodobna jest więc w perspektywie najbliższych sesji konsolidacja pomiędzy wierzchołkami z lutego i powyższymi wsparciami.