Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN spadł z okolic 4,13 w rejon 4,11, a USD/PLN z 3,43 do 3,41. Przed godziną 16:00 tzw. odchylenie od parytetu wynosiło 11,3 proc. po mocnej stronie. Dzisiaj rano tańsze było euro (4,10), a droższy dolar (3,42) na co wpłynęło zachowanie się EUR/USD na rynkach światowych.
Rynek nie otrzymał wczoraj wielu informacji. Mieliśmy cotygodniowy przetarg bonów skarbowych (rocznych i 13-tygodniowych), gdzie łączny zgłoszony popyt był ponad 5-krotnie wyższy od podaży w wysokości 0,5 mld zł. Poinformowano również o szczegółach dotyczących środowego przetargu 5-letnich obligacji - tutaj oferta wyniesie 2,2 mld zł. Resort finansów stał się tym samym nieco bardziej ostrożny, gdyż widełki wynosiły 2,0-3,0 mld zł. Większość uczestników rynku czeka na dzisiejszą publikację danych o czerwcowej dynamice produkcji przemysłowej o godz. 16:00. Na rynku oczekuje się figury na poziomie 5 proc. r/r, jednak naszym zdaniem może ona okazać się niższa i wynieść 3,2 proc. r/r. To może zwiększyć nadzieje rynku co do 50 p.b. obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej podczas jej lipcowego posiedzenia. Z drugiej jednak strony niektórzy mogą zwracać uwagę na wczorajszą wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej, Dariusza Filara, którego zdaniem oczekiwania rynku co do spadku stóp procentowych o 75 p.b. do końca roku wydają się być przesadzone, a sytuacja w gospodarce w najbliższych miesiącach może się poprawiać.
Poza danymi makro uczestnicy rynku będą w tym tygodniu zwracać uwagę również na to co dzieje się w polityce. Już jutro potencjalny współkoalicjant w przyszłym rządzie, Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić szczegóły swojego programu gospodarczego. Niektórzy zauważają, że różnice w tym temacie w kontekście tego co prezentuje Platforma Obywatelska są coraz wyraźniejsze, a to z kolei może być pewnym zagrożeniem dla stabilności i siły nowego rządu. Z drugiej jednak strony część inwestorów tą kwestię ignoruje podchodząc do prezentacji programów bardziej jak do haseł przedwyborczych.
Technika pokazuje, iż obserwowane wczoraj umocnienie się złotego może być w najbliższym czasie kontynuowane, a możliwa reakcja rynku na wypowiedź Dariusza Filara powinna być ograniczona. Jeżeli sprawdzą się nasze prognozy dotyczące niższej od zakładanej przez rynek dynamiki produkcji przemysłowej w czerwcu (3,2 proc. r/r) to kurs EUR/PLN spadnie wyraźnie poniżej 4,10 i będziemy celować w okolice 4,07-4,08. W przypadku USD/PLN możliwy jest jednak powrót w okolice 3,44 za sprawą dalszego umacniania się dolara na rynkach światowych.
Rynek międzynarodowy