Z jednej strony w USA mamy spadek indeksów w czasie regularnej sesji, co
trudno odbierać inaczej jako tylko korektę, gdy odbywa się to po kilku
sesjach systematycznego wzrostu i z rekordowych poziomów. Z drugiej strony
do tego mamy dobre wyniki IBM, który dodaje optymizmu na dzisiaj całemu
Eurolandowi. Nie dziwi więc otwarcie naszych kontraktów na plusach.