Sesja zaczęła się lekkim wzrostem, jednak kurs nie poszedł wyżej, lecz konsolidował się w wąskim przedziale 2083-2087 pkt. Tuż po otwarciu kasowego miała miejsce próba wybicia górą, która zakończyła się niepowodzeniem, gdyż indeks po krótkim odbiciu zaczął osuwać się w dół. Kiedy przeszedł na minus na kontraktach zaatakowała z kolei podaż, ale zaporą dla spadków stało się poprzednie zamknięcie i wsparcie na 2079 pkt. Rynek powrócił do porannych szczytów, jednak nie potrafił się z nimi uporać i znów utknął w mało ciekawej stabilizacji. Na początku drugiej połowy popyt zdobył się na silniejszy atak, a pomogło mu w tym odrabianie strat przez indeks. Wybicie górą wyraźnie poprawiło nastroje w obozie byków, które przejęły inicjatywę kurcząc dodatkowo ujemną bazę. Efektem była mocna zwyżka, która bez przeszkód dotarła aż do zamknięcia z ubiegłej środy. Po jego naruszeniu nastąpiło przesilenie zbiegając się w czasie ze zwrotem indeksu przy porannym szczycie. Do większego spadku jednak nie doszło i do końca dnia panowała stabilizacja, a na zamknięciu kurs znalazł się w pobliżu dziennego maksimum.

Sesja zmniejszyła ryzyko większej korekty w najbliższych dniach, dzięki czemu ma lekko pozytywną wymowę. Skuteczna obrona wsparcia w strefie 2073-2079 pkt. dało impuls dla odbicia. Nie jest to wprawdzie wystarczający argument by z większym prawdopodobieństwem mówić o powrocie wzrostów, niemniej jednak takie zachowanie dobrze świadczy o sile rynku i daje szanse na test ostatnich maksimów na wysokości 2118 pkt. Nie można jednak zapominać, że najsilniejszy opór znajduje się tuż powyżej, a tworzą go szczyty z końca lutego w przedziale 2120-2130 pkt. Dopiero ich pokonanie pozwoli myśleć o kontynuacji wzrostów w krótkim okresie. Nieznacznie poprawił się układ wskaźników. Do strefy wykupienia powrócił %R anulując sygnał sprzedaży, ale nie można tego powiedzieć o CCI i Stochastic?u. Spadek wyhamował RSI, jednak ważna pozostaje na nim negatywna dywergencja. Lekko do góry odbiły też ROC i MACD, co w tym ostatnim przypadku zapobiegło testowi średniej. Oba te indykatory nadal nie są w stanie wybić się ponad dotychczasowe maksima trendów wzrostowych. Biorąc pod uwagę powyższą sytuację nie można więc wykluczyć, że kolejne sesje przyniosą przejściową stabilizację pomiędzy wspomnianymi oporami, a wsparciem w przedziale 2073-2079 pkt.