Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.07.2005 09:02

Wczorajsza sesja w USA była udana dla posiadaczy długich pozycji.

Wydarzeniem dnia był fakt zamknięcia indeksu Nasdaq.gif na najwyższym

poziomie od 4 lat. Mimo to warto zauważyć, że faktycznie ostatni lokalny

szczyt nie został pokonany. DJIA jest trochę w tyle i jemu do podobnych

wyczynów sporo brakuje dj.gif W tym wypadku można przyjąć, że bykom w końcu

Reklama
Reklama

udało się wyjść nad poziom 10500 pkt.

Co wywołało taki optymizm? Odwieczne pytanie, dlaczego wzrosło? Jeśli chodzi

o wczorajszy dzień to pewnie powodów może być kilka. Spadła cena ropy

naftowej, co zwykle pomaga notowaniom na rynku akcji ropa.gif Poza tym udało

się bykom przezwyciężyć słabe otwarcie wywołane tym razem mało

optymistycznymi wiadomościami od GM, Intela czy Yahoo. Były też i dobre

Reklama
Reklama

wiadomości, jak choćby wyniki Altrii czy Honeywell. Jednak najważniejszą

wiadomością dnia było oczywiście wystąpienia A. Greenspana na forum

Kongresu. To właśnie jego treść była impulsem dla wzrostu cen akcji oraz

umocnienia się dolara. Kursy akcji pozostały wysokie, ale dolar tylko przez

krótką chwilę napawał się siłą. Szybko nastąpił odwrót i dzisiejszego

poranka dolar jest już znacznie niżej w porównaniu z poziomem sprzed

Reklama
Reklama

wystąpieniem szefa Fed.

A treść wystąpienia? Zdaniem Fed gospodarka USA ma się dobrze, a inflacja

pozostaje pod kontrolą. Zdaniem Greenspana zasadnym jest utrzymanie obecnej

polityki banku centralnego, co sprowadza się do kolejnych podwyżek stóp

procentowych. Oczywiście nie jest tak pięknie, jakby się chciało. Cały czas

Reklama
Reklama

istnieją poważne zagrożenia, które potencjalnie mogą wywołać kłopoty. Do

najważniejszych zalicza się: wysokie ceny energii, koszty pracy, przyszłe

zachowanie krótkoterminowych stóp procentowych oraz niebezpieczeństwo

związane z bąblem na amerykańskim rynku nieruchomości. Nie znajdujemy tu

niczego, czego wcześniej byśmy nie wiedzieli i co można byłoby uznać za

Reklama
Reklama

zaskoczenie. Stad zapewne odwrót na rynku walutowym. Treść wystąpienia była

już antycypowana przez ostatnie dni. Teraz przyszła pora na sprzedaż faktów.

Po sesji swoje wyniki podał eBay. Zysk spółki wzrósł o 53% do 21c na akcję.

Oczekiwania rynku były niższe i oscylowały w okolicy 18c na akcję. Dobre

popołudnie mieli także posiadacze papierów Qualcomm. Spółka zyskała prawie

Reklama
Reklama

4%. Tu także wynik okazał się lepszy od oczekiwań analityków.

Dla nas sesja w Stanach będzie impulsem do rozpoczęcia notowań na plusie.

Tym samym popyt będzie miał kolejną okazję do ataku na poziom szczytu z

lutego br. Kontrakty.gif Indeks.gif Byki mają (słabe bo słabe, ale zawsze)

wsparcie w postaci wczorajszej luki hossy na wykresie indeksu. Zakupy mogą

być hamowane przez wczorajsze wiadomości dotyczące programu gospodarczego

PiS. Temat jest obszerny i nadaje się raczej do "Weekendowej...". Można

tylko skonstatować, że mamy tu wiele rozbieżności w stosunku do znanych

propozycji PO. Nadzieja w tym, że to tylko wyborcza retoryka i, gdy

przyjdzie co do czego, to jednak "pisowcy dadzą się przekonać". Inaczej

będzie to trudna koalicja. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama