Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.07.2005 08:50

Wydarzeniem weekendu są oczywiście kolejne zamachy terrorystyczne. Padło na

Egipt, w którym chce się zastraszyć zachodnich turystów. Niby logiczne, bo

zestawienie tego z Londynem w jednym czasie potęguje efekt medialny, a

zabezpieczenia znacznie mniejsze niż w Europie i można tam zrobić dosłownie

wszystko. Na tym etapie wpływ na rynki finansowe będzie jednak jeszcze

Reklama
Reklama

bardzo ograniczony. Inwestorzy bardzo szybko pozbierali się po pierwszych

zamachach w Londynie, a kolejne ich namiastki niemal już nie wywoływały

reakcji. Rynek powoli do tego się przyzwyczaja, więc tym bardziej "odległy"

Egipt nie będzie dla giełdowych byków jakimś większym straszakiem. Wydaje

się, że jeśli chodzi o terroryzm to rynkiem mogą teraz wstrząsnąć tylko trzy

wydarzenia.

Reklama
Reklama

Pierwsze to kolejna seria (podkreślam - seria) mniejszych lub większych

zamachów w Europie. Drugie, to zaskoczenie i przerażenie świata

wykorzystaniem broni biologicznej lub chemicznej. A trzecie, to jakikolwiek

zamach na terytorium USA, dla których od 11 września sprawa terroryzmu jest

tak naprawdę dość odległa i nie dotyczy szarych obywateli. Nie piszę tego by

kogokolwiek straszyć - bardziej, żeby uspokoić, że "poważne incydenty" z

Reklama
Reklama

którymi mamy ostatnio (też w ten weekend) do czynienia nie zmienią teraz

kierunku giełdowych indeksów.

A w piątek w USA kierunek wybrany został w ostatnich dwóch godzinach. Nie

chciałbym rozpisywać się na temat sesji w USA, bo musiałbym wchodzić w

niuanse giełdowej interpretacji, pokazującej czemu jednego dnia wzrost ceny

Reklama
Reklama

ropy przeraża giełdowych inwestorów, a innego dnia, jak w piątek, zyskuje

dzięki temu cały sektor naftowy i ciągnie to szerszy rynek na plusy, mimo

słabych prognoz zarówno Microsoft (-2,87%) i Google (-3,68%).

Najważniejsze jest to, że mocna końcówka w USA pociągnie dziś z rana na

plusy rynki Eurolandu. My też na tym skorzystamy, a tym bardziej kontrakty,

Reklama
Reklama

które w piątek miały bardzo niskie nieco sztucznie wyśrubowane zamknięcie. O

swoich oczekiwaniach pisałem w Weekendowej, więc nie będę powtarzać, a

zwrócić jedynie uwagę trzeba na to, że wydarzeniem dnia będą dane o

sprzedaży detalicznej. Oczekuje się wzrostu w czerwcu w okolicach +6,0-6,5%

przy przedziale 4,0-8,0%. Dane poznamy o godzinie 10:00 i jeśli będą bardzo

Reklama
Reklama

dobre, to powinno to zdecydowanie przesądzić o cięciu stóp (środa) jedynie

25 pb. To byłaby dobra informacja. Nie z punktu widzenia samej decyzji, ale

z faktu zdjęcia z rynku niepewności co do posunięć Rady (choć tak naprawdę

po ostatnich decyzjach trudno być tutaj czegokolwiek pewnym). MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama