Na początku popyt starał się obrobić straty, ale niewiele wyszło z większej zwyżki. Tuż poniżej poprzedniego zamknięcia została ona bowiem zatrzymana i rynek wszedł w konsolidację. Kasowy zaczął na plusie, ale szybko wyraźnie osłabł, co na kontraktach sprowokowało mocniejszą wyprzedaż. Jej efektem był test ważnego wsparcia na 2079 pkt., gdzie doszło do wyhamowania i ponad godzinnej stabilizacji. Przed południem, po kolejnych wiadomościach z Londynu, podaż przypuściła kolejny atak, zakończony przełamaniem, a spadek dotarł do poziomu 2066 pkt. W tym rejonie popyt zdołał się pozbierać i przystąpił do odrabiania strat. Kurs powoli piął się coraz wyżej, w czym pomagała lekka poprawa nastrojów na kasowym. Wzrost ułatwiło także, zwłaszcza w pierwszej fazie cofniecie podaży. Rynek powrócił nad sforsowane wsparcie i otwarcie, ale na poziomie 2090 pkt. zwyżka została zatrzymana, a końcówka upłynęła pod znakiem osłabienia. Najgorsze dla byków okazało się jednak zamknięcie, które przyniosło mocny spadek i zniesienie większości wcześniejszego odreagowania.
Piątkowa sesja nie jest dobrym prognostykiem jeśli chodzi o kierunek ruchu. Narastająca presja podaży przyniosła efekt w postaci przebicie ważnych wsparć, co jest kolejnym w ostatnim czasie negatywnym sygnałem. Bariery te stanowiły lokalny szczyt z 5 lipca na 2079 pkt. i dno ostatniej korekty na wysokości 2077 pkt. oraz szczególnie ważna linia trendu wzrostowego z połowy maja. Spadki potwierdza także pogarszająca się sytuacja większości wskaźników. Szybkie oscylatory wyraźnie słabną, podobnie jak RSI, który przebił poprzednie dno i utworzył przy okazji kolejną z negatywnych dywergencji. MACD potwierdził sygnał sprzedaży pogłębiając spadek poniżej średniej, a ROC zdecydowanie zmierza w kierunku linii równowagi i wkrótce można spodziewać się jej testu. Przesłanki te nie dają więc powodów do zbytniego optymizmu i wkrótce można oczekiwać dalszego osłabienia. Kolejnymi wsparciami będą okolice 2056 pkt. i pierwsze ze zniesień zwyżki z maja na wysokości 2052 pkt. Należy jednak liczyć się z tym, iż mogą one nie wystarczyć by na dłużej zatrzymać przecenę. Oporem jest natomiast przebita linia trendu biegnąca aktualnie na 2084 pkt. i czwartkowe zamkniecie na poziomie 2095 pkt.