Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.07.2005 08:58

Jeśli spojrzeć na przebieg sesji intraday, to można mówić o słabym

zachowaniu rynku. Mieliśmy bowiem godzinę wzrostów na początku sesji, a

potem systematyczne osuwanie już aż do zamknięcia notowań. Wszystkie indeksy

skończyły na minusach. Ale to byłoby zbyt duże uproszczenie. Trzeba bowiem

zauważyć, że najszerszy indeks S&P500 zrobił wczoraj czteroletni szczyt

Reklama
Reklama

(intraday) i łagodne korekta z tego miejsca ma już zupełnie inny wymiar, na

pewno nie świadczący jeszcze o słabości rynku SP500.gif

Najbardziej wyczekiwane wczoraj wyniki Xerox`a rozczarowały jeszcze przed

otwarciem indeksów i były głównym niedźwiedzim argumentem. Przypomnę, że

spółka nie spełniła prognoz analityków, a dodatkowo ostrzegła o słabych

wynikach w obecnym kwartale. Trochę te negatywne wiadomości równoważyła

Reklama
Reklama

Motorola rosnąca po podniesieniu wycen przez jeden z banków inwestycyjnych i

po optymistycznych artykułach w Barrons. Więcej sesyjnych hitów nie było. A

o tym, że była to raczej realizacja zysków, świadczy też zachowanie spółek z

sektora nieruchomości. Po świetnych danych mieliśmy tutaj spadki. Inwestorzy

po pierwszej pozytywnej reakcji szybo uświadomili sobie, że rentowność

obligacji zaczęła ostatnio rosnąć i zmniejszy to popyt na kredyty

Reklama
Reklama

hipoteczne.

Warto wspomnieć o wczorajszych komentarzach chińskiego banku centralnego,

który zapowiedział, że ostatnia rewaluacja "nie jest pierwszym krokiem i nie

pójdą za nim następne". Oczywistym jest, że pójść muszą, ale nikt nie

oczekiwał, że odbędzie się to w najbliższych tygodniach i taka deklaracja

Reklama
Reklama

tylko to potwierdza.

Po regularnej sesji bykom nastroje poprawił Texas Instruments, producent

procesorów do ponad połowy telefonów komórkowych na świecie. Akcje spółki

wzrosły 5,7% w handlu posesyjnym, gdy podano zysk 32 centy, wobec średnich

oczekiwań 35 analityków ankietowanych przez Thomson Financial na poziomie 29

Reklama
Reklama

centów. Wyniki te nie pociągnęły jednak szerokiego rynku w górę. Wczoraj nie

było do tego nastrojów. Kontrakty amerykańskie SP -0,25 pkt. NQ +2,0 pkt.

Na dzisiaj z danych makro dwa ważne wydarzenia. W USA o 16:00 wskaźnik

zaufania konsumentów za lipiec. Prognozuje się wzrost z 105,8 do 106,2.

Biorąc pod uwagę rekordowe ceny akcji, znowu jest to dość ostrożna prognoza

Reklama
Reklama

i wszystko co niżej, będzie rozczarowaniem. Wcześniej jednak o 10:00 mamy

wskaźnik Ifo obrazujący nastroje niemieckich przedsiębiorców. ZEW był

ostatnio ogromnie pozytywnym zaskoczeniem, więc tutaj też inwestorzy patrzą

z byczą nadzieją, choć rynkowe prognozy tego nie potwierdzają. Oczekuje się

wzrostu z 92,9 do jedynie 94. Z wyników amerykańskich spółek przed sesją

uwaga skoncentruje się na International Paper, a po sesji na Amazon.com. A

co u nas ? Nic nowego nie można wymyśleć po takich notowaniach za Oceanem.

Powtórzę tylko, że na razie na rynku dominuje dalej pesymizm i ma się

wrażenie, że do kupna (fundusze) zmusza jedynie otoczenie, a nie ocena

naszego rynku. Sesja była wczoraj remisowa i o ile w Stanach nie będzie (nie

było) sensacji, to poczekamy tak do środy na decyzję RPP i wyniki TPS oraz

BPH. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama