Ceny jedynie przetestowały wsparcie (3.3950) i z jego okolic mamy ponownie wzrostowe odbicie. Warto jednak przypomnieć, że obecnie głównym problemem kupujących w krótkim terminie jest strefa lipcowych wierzchołków, czyli 3.44 - 3.4530. Można zakładać, że dopiero wybicie ponad ten poziom przełoży się na wyznaczenie kolejnej, dynamicznej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o możliwość jej głębszej przeceny, to podaż musiałaby wyprowadzić ceny pod poziom dolnego ograniczenia wspomnianego kanału wzrostowego (obecnie 3.40) oraz pod poziom filtra wyznaczonego po naruszeniach formacji (3.38). Do tego miejsca nadal przypisywać należy przewagę posiadaczom amerykańskiej waluty.
EUR/PLN
Złoty słabnie dziś również względem euro. Wsparcie przy 4.0950 udało się wczoraj po raz kolejny wybronić. Jego przekroczenie kazałoby się liczyć ze spadkiem do okolic 4.06, choć docelowo umocnienie złotego winno dotrzeć do rejonu 4.00. Dzisiejsze osłabienie złotego przełożyło się jak na razie na wzrost kursu do okolic 4.1260. Warto jednak podkreślić, że przy cenie 4.13 znajduje się krótkoterminowa, 2-tygodniowa linia trendu spadkowego, a zatem w jej okolicach podaż powinna być już bardziej aktywna. Jeśli udałoby się wyjść wyżej, ceny winny dotrzeć do dotychczasowego, lipcowego wierzchołka, który zlokalizowany jest przy 4.1665. Krótkoterminowe wahania coraz bardziej się zatem zawężają i obecnym zakresem jest 4.0950 - 4.13.
PLN BASKET
Osłabienie złotego względem dolara oraz euro przełożyło się oczywiście na umocnienie koszyka tych walut względem złotego. Wczoraj koszyk zbliżył się do okolic 3.74, czyli niemal 5-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Jej wiarygodność po raz kolejny została potwierdzona poprzez odbicie się cen od jej poziomu. Przebicie tego wsparcia winno się przełożyć na spadek wartości koszyka w stronę dolnego ograniczenia około 3-miesięcznego trendu horyzontalnego, który zawiera się w zakresie ok. 3.6450 - 3.81. Do momentu trwałego wybicia się poza tej obszar nadal mówić można o przebywaniu cen w konsolidacji, jednakże z przewagą strony popytowej (jej dolne ograniczenie to również 38,2% zniesienie fali wzrostowej, jaka się pojawiła od marca).