Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 02.08.2005 08:58

W Stanach po raz kolejny rządziła ropa. Ignorowanie informacji o wzroście

cen surowca w ostatnich tygodniach odbija się teraz czkawką bykom, gdy

trochę zmieniły się rynkowe nastroje. Kursy ropy wzrosły wczoraj znowu do

ponad 62 dolarów za baryłkę (na zamknięcie 61,3). To wynik niepewności

związanej z pokoleniową zmianą rządów w Arabii Saudyjskiej, oraz informacji,

Reklama
Reklama

że Iran potwierdza wcześniejsze zapowiedzi wznowienia wzbogacania uranu.

Drugi negatywny dla rynków czynnik to "za dobre" dane makro. Indeks ISM

wzrósł aż do 56,6 pkt. Mimo, że tak dobry odczyt sugerowały wcześniejsze

publikacje pozostałych indeksów (Indeksy NY Fed, Philadelphia Fed oraz

piątkowy Chicago PMI), to analitycy byli mocno zaskoczeni. Subindeks

zatrudnienia wzrósł z 49,9 do 53,2 a subindeks cen spadł z 50,5 do 48,5.

Reklama
Reklama

Stąd płyną dość oczywiste wnioski, że FED ma otwartą drogę do dalszych

podwyżek stóp procentowych. Właśnie to trochę wystraszyło byki, a taką

interpretację potwierdził rynek obligacji, na którym rentowność zanotowała

poziomy najwyższe (10 letnie obligacje) od kwietnia.

Wyraźnie lepiej od reszty rynku zachowywał się sektor technologiczny. eBay

ciągnął sektor po rekomendacji analityków Smith Barney, którzy podwyższyli

Reklama
Reklama

rekomendację dla spółki do "kupuj" z "trzymaj". To pretekst, a podstawą jest

niezła ocena wyników spółek. Na rozczarowaniu najbardziej cierpi właśnie

sektor technologiczny i tak samo jest w przypadku pozytywnego zaskoczenia

rynku. To "najbardziej" czuły sektor na koniunkturę w gospodarce. Oczywiście

w każdym przypadku trochę spekulacyjne to ruchy.

Reklama
Reklama

Z danych makro dzisiaj sensacji nie ma. O 14:30 wydatki i dochody osobiste w

USA, a o 16:00 zamówienia w przemyśle. To nie są dane mogące wstrząsnąć

rynkami. Dla naszego rynku sesja w USA ma neutralną wymowę. Tak samo dla

rynków Eurolandu. Zresztą, żeby tak nie było, to potrzebny jest zdecydowanie

mocniejszy ruch. Zarówno GPW jak i węgierski parkiet wyraźnie idą własnymi

Reklama
Reklama

ścieżkami. U nas powoli kierunek mogą zmieniać wyniki spółek, ale raczej nie

dzisiejszy BRE i jutrzejsza Agora, a bardziej czwartkowa KGHM i piątkowy

PEO. Do tego czasu będziemy naśladować ruchy węgierskiego indeksu i walczyć

między strachem kontraktów, a chciwością funduszy inwestycyjnych. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama