Sesja miała bardzo zbliżony przebieg do piątkowej - indeksy po wzroście w pierwszych kilkudziesięciu minutach handlu weszły w konsolidację, w której wytrwały do końca dnia. Z dużych spółek najmocniejszy był KGHM (wyraźnie wzmacniał się w trakcie sesji), nieźle zachowywała się też TPSA, a w sektorze bankowym wyróżniał się BZ WBK. Rynek był relatywnie mocny na tle parkietów zachodnich, tyle, że ta siła wynikała z niewielkiej presji ze strony podaży. Handel był mało aktywny - obroty najniższe od dwóch tygodni. Zmienność w trakcie całej sesji nie była wysoka. Zamknięcie notowań wypadło bardzo blisko dziennego maksimum, m.in. dzięki wyraźniejszemu wzrostowi kursu PKO BP w trakcie końcowego fiksingu.
W sytuacji technicznej niemal do żadnych zmian nie doszło. Rynek w dalszym ciągu wykazuje się dużą siłą i jedne do czego można mieć zastrzeżenia to spore wykupienie na szybkich wskaźnikach. Na wykresie WIG20 utworzyła się szósta z rzędu biała świeca, co stanowi najdłuższą taką sekwencję od pierwszej dekady czerwca. Obecnie trudno pisać o istotnych oporach technicznych, dlatego, że na obecnym poziomie indeks znajdował się ostatnio pięć lat temu. Kreśląc linię równoległą do dwumiesięcznej linii trendu wzrostowego można by wyznaczyć opór na wysokości ok. 2260 pkt. Poziom ten jest jednak dosyć odległy i może się okazać, że jeszcze przed jego osiągnięciem dojdzie na rynku do spadkowej korekty. Po wczorajszej skutecznej obronie, silnym wsparciem w krótkim terminie staje się poziom 2200 pkt. Dzisiejsza sesja najprawdopodobniej rozpocznie się od zwyżki. Jeśli jednak wzrost będzie znaczny, skłoni inwestorów do realizacji zysków, zwłaszcza, że obroty towarzyszące wczorajszej zwyżce były niewielkie.